Był taki efekt
Nie wiem tak do końca czy ta ketoza została osiągnięta i się nadal utrzymuje. Nie było śmierdzącego moczu, nie było dziwnego zapachu z ust. Węglowodanów nie jadłem, a jeżeli jadłem to nie było więcej niż 40-50g z warzyw i garstki orzechów. Nawet nabiału ostatnio nie jadłem. Nie oszukiwałem, jadłem to i tylko to co tutaj podawałem.
Nie zmienia to faktu, że już powoli odczuwam bycie na deficycie kalorycznym, a może mniej samą ketozę. Nie muszę się wycinać na wiór, nie robię formy na zawody kulturystyczne. Powoli będę dokładał kalorii do tego na czym się zatrzymałem i myślę, że jeszcze jakiś czas waga będzie spadać. Zakładałem pociągnąć redukcję do końca tego miesiąca, jak wymięknę tydzień wcześniej to nic złego się nie stanie
Nie wiem tak do końca czy ta ketoza została osiągnięta i się nadal utrzymuje. Nie było śmierdzącego moczu, nie było dziwnego zapachu z ust. Węglowodanów nie jadłem, a jeżeli jadłem to nie było więcej niż 40-50g z warzyw i garstki orzechów. Nawet nabiału ostatnio nie jadłem. Nie oszukiwałem, jadłem to i tylko to co tutaj podawałem. Nie zmienia to faktu, że już powoli odczuwam bycie na deficycie kalorycznym, a może mniej samą ketozę. Nie muszę się wycinać na wiór, nie robię formy na zawody kulturystyczne. Powoli będę dokładał kalorii do tego na czym się zatrzymałem i myślę, że jeszcze jakiś czas waga będzie spadać. Zakładałem pociągnąć redukcję do końca tego miesiąca, jak wymięknę tydzień wcześniej to nic złego się nie stanie





