markoto dzięki
Będzie dobrze

Choć durna jestem niepomiernie

Następnym razem jak będę wyczyniać takie bzdury i brać jakieś fale, lasery czy inne dyrdymały, zamiast pójść jak człowiek do fizjo, proszę mnie od razu przywołać do rozumu!
Normalnie go kocham! Dotykał, bolało jak 150, a potem przestawało. No to dotykał gdzie indziej, znów bolało, a potem przestawało...
Ogólnie popsułam się, ale znów mnie naprawi. I na szczęście nie popsułam się okrutnie, tylko trochę, ale jakbym nie czekała, tylko przyszła od razu, to by pomógł szybciej, a tak będziemy randkować

Było coś o powięziach, o przykurczach czworogłowego (nie, to nie kolano biegacza) o konieczności rozciągania, porządnie jak pan bóg przykazał, a nie byle było itp. kwestie.
Treningi do piątku out, za to codziennie porządne rozciąganie czworogłowych. W weekend mogę spróbować się z siłownią i sprawdzić jak kolano zareaguje na bieżnię (płasko, bez skosu + / -), przysiady czy wypady i w poniedziałek zdać raport gdzie i jak bolało, to będzie mógł czarować dalej. A jak ustawi kolano, to zajmie się ręką i sprawdzi co tam z biodrem. Nie wszystko na raz
O elastyczność i ruchomość, jaką z nim odzyskam mam dbać porządną rozgrzewką i rozciąganiem, aby odwlec kolejne kontuzje, bo że będą to i owszem. Skoro są przeciążenia, to i są kontuzje. Co jakiś czas, jak się coś przyplącze, trzeba się będzie po prostu spotkać i naprawić. I nie czekać! Jakbym była profesjonalistką, to bym miała team fizjoterapeutów, masażystów i innych magików, a że nie jestem to nie mam, za to mam kontuzje
Na szczęście mam też znakomitego fizjo, czyli w sumie jestem szczęściarą
Zmieniony przez - shrimp2 w dniu 2015-03-17 16:58:36