SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

dyrka walka z rostępem mięśni brzucha i z tłuszczykiem

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 16833

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 133 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 6958
Miski sobotnie i niedzielna. W sobotę policzyłam tylko to co zjadłam w domu, wieczorem poszłam na imieniny i tam zjadłam kawałek pieczeni z ziemniakami, trochę sałatki typu gyros i jarzynowej, kawałek kabanosa, plasterek salcesonu. I tyle, znowu patrzyli jak na kosmitę, że nie jem ciast, które zresztą bardzo lubię. Powiedziałam, że muszę schudnąć przed wrześniowym półmaratonem. Wypiłam pół kieliszka czerwonego wina.

Niedzielna nie liczona.
Śniadanie: 70g chleba żytniego, 20g boczku, 20 g pieczonej wieprzowiny, sałatka typu gyros (śniadanie trochę podliczyłam)
Obiad: jabłko, ziemniaki z wody z masełkiem, kawałek piersi z kurczaka i z indyka pieczonej, mizeria
Kolacja: trochę reszty sałatki, zupa pieczarkowa z ryżem basmati, udkiem z kurczaka zabielona śmietaną
pół kieliszka wina czerwonego

Opuchlizna powoli schodzi, typowy dla mnie objaw przy owu. Tylko dlaczego cm nie lecą???

Dzisiaj planuję bieg, może będzie koło 15 km, zobaczę jak się będę czuła na ten upał.




...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 113 Wiek 42 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 2397
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 113 Wiek 42 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 2397
I poszło w świat... Coś uboga ta Twoja miska. Ja staram się teraz wrócić do jakiejś regularności, bo na razie wszystko lata i pływa.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 133 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 6958
asiuk
I poszło w świat... Coś uboga ta Twoja miska. Ja staram się teraz wrócić do jakiejś regularności, bo na razie wszystko lata i pływa.


Która to miska była uboga Ta wczorajsza faktycznie taka słaba ale nie miałam czasu więcej zjeść, niestety bywa i tak.
Wracaj na dobre tory bo szkoda czasu.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 113 Wiek 42 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 2397
Tak, ta ostatnia miska
Wiem, że tak bywa. Mi też różnie wychodzi, najczęściej nie dojadam, ale właśnie usilnie podliczam wczorajszą michę, bo chyba przegięłam z tłuszczem
Zazdroszczę tych biegów, najchętniej wplotłabym coś do mojego treningu, w dniach DNT.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 133 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 6958
W poniedziałek nie udało mi się pobiegać, wyszłam z domu z nadzieją, że przestanie padać ale zaczęło napierdzielać i grzmieć to wróciłam do domu. Poniedziałek został więc dniem nietreningowym. Wczoraj czyli we wtorek zostałam niemile zaskoczona przez moją młodszą córę, odbierając ją z przedszkola czułam, że jest ciepła, w domu termometr pokazał 38 stopni. Fantastyczna sytuacją biorąc pod uwagę fakt, że czekało na mnie 15 kg ogórków do kiszenia. Na szczęście mała usnęła, a przy ogórkach pomogła mi mama. Na dzisiaj została mi jeszcze jedna partia.
Udało mi się wczoraj pobiegać, prawie 12 km. Od 4 km czułam straszne zamulenie, odcięło mnie totalnie, ledwo doczłapałam do domu. Staw mnie rozbolał i napierdziela dalej. Dzisiaj jak tylko z małą będzie w miarę ok to będę chciała iść na siłownię.

Powiedzcie mi jak liczyć banana? Z łupą czy bez? Zawsze mam dylemat, przecież łupa jest niejadalna.


Warzywa: leczo (papryka, pomidory, pieczarki, cebula, cukinia)
To mięsko to trochę na oko liczone, bo pływało w leczu.



Warzywa: leczo (papryka, pomidory, pieczarki, cebula, cukinia)
Tutaj podobnie jak w poprzednim dniu, mięsko to trochę na oko liczone, bo pływało w leczu. Trochę przesadziłam z tłuszczem i posiłki rozstrzelone bo byłam głodna po obiedzie a chciałam iść biegać i musiałam coś wrzucić do brzucha.




Pomiary wskazują minimalne spadki, zarówno wagi jak i cm. Dla mnie to jest bardzo dziwne, bo trzymam czystą miskę, ćwiczę, daję z siebie dużo a tu praktycznie zero zmian. Przecież te spadki są tak minimalne, że aż śmieszne.




Zmieniony przez - dyrka w dniu 2014-08-13 10:37:51
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 46 Napisanych postów 885 Wiek 43 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 17458
mnie też ostatnio "odcina" na treningach na niskich węgalch. Widze jednak, że w górach, przy mniejszej intensywności daję radę = zasysa enerdżi z tłuszczu. Najgorzej jest w tygodniu, kiedy latam szybciej po lesie.

PS. Ja ważę banana bez....;)

" - Tato.... - ciągnąłem słabym głosem. - Nie jestem pewien co robić, ledwie mogę się ruszać..
- Synu.... - powiedział z nagłą determinacją. - jeśli nie możesz biec, idź. Jeśli nie możesz iść, czołgaj się. Rób to, co musisz i nigdy, przenigdy się nie poddawaj.

Zamknął oczy i mocno mnie uścisnął. Wyciągnąłem rękę i położyłem dłoń na jego ramieniu.
- Tak zrobię, tato - wymamrotałem. - Nie poddam się.
Rozluźnił uścisk, a wtedy moja głowa bezwładnie opadła na brzuch. Rozłożyłem ręce i nogi a potem postąpiłem tak, jak radził - zacząłem się czołgać."

http://www.sfd.pl/Spawareczka_wychodzi_z_krzaków-t1033235-s9.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 240 Napisanych postów 23792 Wiek 41 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 81252
Dyrko kochana, tu Megi banana oczywiscie wazysz bez skorki a ja ci powiem cos innego.. U mnie dlugie wybiegania absolutnie nie powodowaly zadnych spadkow, wydaje mi sie, ze dlugie i monotonne biegi pod polmaraton, byly za slabym bodziec dla organizmu i mozliwe, ze za malo kcal mu podawalam, by proces "kurczenia sie" zaistnial.. Bieganie odstawilam, przeszlam tylko na silowe i zmiany sa.. Nie kazdemu bieganie sluzy pod wzgledem wygladu sylwetki.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 133 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 6958
Spawareczk
mnie też ostatnio "odcina" na treningach na niskich węgalch. Widze jednak, że w górach, przy mniejszej intensywności daję radę = zasysa enerdżi z tłuszczu. Najgorzej jest w tygodniu, kiedy latam szybciej po lesie.

PS. Ja ważę banana bez....;)


Mnie ogólnie zamula jak biegam długo po posiłku. Mam znajomych co potrafią nie jeść przed bieganiem 5 godzin i dają radę, ja po 3 jestem głodna i wiem, że jak nie zjem to mnie odetnie. Zastanawiam się co zrobić w trakcie półmaratonu. Pożreć jakiś żel czy sobie darować? Ładować węgle przed czy nie ma konieczności? Jedyny jak do tej pory półmaraton przeleciałam na kostce czekolady w kilkustopniowym mrozie Teraz mogę nie dać rady tego powtórzyć.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 133 Wiek 46 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 6958
PUSHhard
Dyrko kochana, tu Megi banana oczywiscie wazysz bez skorki a ja ci powiem cos innego.. U mnie dlugie wybiegania absolutnie nie powodowaly zadnych spadkow, wydaje mi sie, ze dlugie i monotonne biegi pod polmaraton, byly za slabym bodziec dla organizmu i mozliwe, ze za malo kcal mu podawalam, by proces "kurczenia sie" zaistnial.. Bieganie odstawilam, przeszlam tylko na silowe i zmiany sa.. Nie kazdemu bieganie sluzy pod wzgledem wygladu sylwetki.


Hej Megi, fajnie, ze zajrzałaś Ja też nie chudłam nic przy samym bieganiu, no chyba, że ucinałam kalorie. Dołączyłam ćwiczenia siłowe i nie powiem, liczyłam na spadki. Jak jeszcze kilka lat temu ćwiczyłam na siłowni to już po miesiącu było widać zmiany, a teraz nic. Szczerze to nie wiem co jest ze mną nie tak.

Dzięki dziewczyny za rozjaśnienie w głowie w sprawie banana
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

rowerek stacjonarny- pytanie ;)

Następny temat

Bifi/ Redukcja, prośba o pomoc

electro
Polecane artykuły