Witam po dluzszej przerwie
12.04.2014
Klatka + barki
Przed treningiem bylo calkiem spoko, wmiare wyspany ale w czwartek/piatek w pracy czulem sie slabo jakby goraczka, brak apetytu itp. wiec mialem mieszane odczucia co bardzo szybko zweryfikowal trening.
1. Wyciskanie na maszynie siedzac (maszyna a'la hammer tylko na wyciagach, fajnie dopina klatke wiec stwierdzilem ze rozgrzewkowo sobie zrobie ;)
4 serie, 40kgx15/50x12/55x10/60x10 i juz wiedzialem ze bedzie ciezko ;]
2. Wyciskanie na ławce poziomej 60x12/70x10/80x8/90x6/100x5 (5 z pomoca, po ostatniej serii postanowilem bardziej postawci na dopiecie i czucie miesniowe kosztem sily ktorej brakowalo)
3. Wyciskanie hantli na skosie dodatnim 27.5x12/30x10/32.5x8/34x6
4.
Wyciskanie hantli na ławce poziomej z supinacją 4x22kgx12powt.
5. Rozpietki na minimalnie dodatnim skosie, z mocnym dopieciem w szczycie 3x12kgxMax
6. Brama, linki z dolu 3xMax
BARKI
7. Wyciskanie sztangi zza glowy siedzac 40kgx12/10/10 (ost. z pomoca)
8. Unoszenie hantli na bok 10kgx20/12kgx15/12kgx15 + drop set
9. Unoszenie gryfu wzdluz ciala 30kgx15/12/12
10. Tył barkow za pomoca linek na bramie 3xMax
Trening wyszedl naprawde swietny, klata twarda jak skała, barki tez solidnie dotyrane, na koniec standard kreatyna + wegle i walkowanie/rozciaganie
13.04.2014
PLECY
No i dzisiaj mialem dzien mega lenia.... nie chcialo mi sie straaasznie isc ale jakos sie zmusilem, po treningu klatki byl podobny zamysl z plecami, troche odpuscic, zmniejszyc ciezar, lepsze dopiecie itp.
1. Ściaganie drązka wyciagu szeroko 50x15/60x12/65x10/65x8
2. Wiosło sztanga podchwytem 50x15/50x15/60x15/60x12
3. Wiosło nachwytem szeroko 4x40x15 z dobrym dopieciem lopatek
4. Wyciag dolny, nachwytem, szerokosc troche wieksza niz barki 40kgx12/30x15/35x12/35x12
5. Wiosłowanie hantla jednorącz 4x22kgx15
6. Ściaganie drazka wyciagu chwyt neutralny/szeroki 50x12/55x12/60x10/65x8
7. Przenoszenie hantli 18kgx15/20x15/24x15/24x12
8. Szrugsy 6x20kgxMax (20-25powt.)
9. Łydki (ostatnio nie zrobilem) na "łydkownicy" jednonóż 4xMax.
Musze powiedziec ze jednonoz duzo lepiej weszlo niz obiema.
Jak widac troche tego wyszło, zakładalem ze zrobie mniej ale jak juz ruszylem to nie ma zmiluj

ogolnie fajny trening, dobre czucie miesni plecow z czym zawsze mialem problem.
Standard na koniec wałeczek i suple.
Podsumowując: 2 dni treningowe troche lzejsze niz ostatnio mysle ze wyjda na dobre, samopoczucie ostatnio troche gorsze ale caly czas do przodu i nie moge sie doczekac redukcji, myssle czy nie zaczac jej tydzien/dwa wczesniej niz planowalem ale opaczymy
POZDRO!