Witam wszystkich,
Mój wzrost to 170cm i teraz waże 59.5kg. Jestem na redukcji od stycznia(zaczynalem od 65kg), BF około 14-15%(według wagi elektrycznej z która zaczynalem z poziomu 18.5%). Mam problem odnośnie stagnacji w spadku wagi. Jestem początkujący jesli chodzi o siłownię(chodze okolo pół roku). Trening wyglada tak 4x w tygodniu split + minimum 30minut cardio po każdym treningu w postaci bieżni lub orbitreka(srednie tempo). Ostatnio zmuszony byłem juz obciąc kaloryczność to poziomu 1500kcal(40-40-20 BWT) i przechodzę straszne męczarnie jeśli chodzi o te redukcje. Waga praktycznie stoi w miejscu a boje się ucinac dalej kalorie bo sie pochlastam albo wyladuje w szpitalu:). Czy powoli zwiekszać kalorie i po prostu dorzucić "mięcha"? Przy okazji - jesteście w stanie powiedziec do jakiego typu sylwetki się klasyfikuje? Ja strzelam, że endo ale pewności nie mam.

Mój wzrost to 170cm i teraz waże 59.5kg. Jestem na redukcji od stycznia(zaczynalem od 65kg), BF około 14-15%(według wagi elektrycznej z która zaczynalem z poziomu 18.5%). Mam problem odnośnie stagnacji w spadku wagi. Jestem początkujący jesli chodzi o siłownię(chodze okolo pół roku). Trening wyglada tak 4x w tygodniu split + minimum 30minut cardio po każdym treningu w postaci bieżni lub orbitreka(srednie tempo). Ostatnio zmuszony byłem juz obciąc kaloryczność to poziomu 1500kcal(40-40-20 BWT) i przechodzę straszne męczarnie jeśli chodzi o te redukcje. Waga praktycznie stoi w miejscu a boje się ucinac dalej kalorie bo sie pochlastam albo wyladuje w szpitalu:). Czy powoli zwiekszać kalorie i po prostu dorzucić "mięcha"? Przy okazji - jesteście w stanie powiedziec do jakiego typu sylwetki się klasyfikuje? Ja strzelam, że endo ale pewności nie mam.

Krzysztof Piekarz