Dociskanie to wykonywanie drugiej fazy ruchu. Nie opuszczasz sztangi do klatki a jedynie do tego miejsca, gdzie sztanga zatrzymuje ci się przy normalnym wyciskaniu. To ćwiczenie można wykonywać jak półprzysiady, ale lepszym rozwiązaniem jest stosowanie ogranicznika od dołu - na klatce kładziesz podpórkę, która będzię ograniczała ruch sztangi. Mogą to być deski (możliwość regulowania wysokości), belka, gruby koc; można też zastosować butelkę plastykową 1,5-2 l napełnioną wodą (łatwiej jest odbić sztangę). Wtedy zdejmujesz sztangę ze stojaka i opuszczasz do podkładki po czym wyciskasz w górę.
Z kolei drugi sposób to
wyciskanie sztangi od stojaka w górę. Najlepsze byłyby poręcze ze spoczywającą na nich sztangą - na wysokości twojego martwego punktu. Jeśli jej nie ma to wyciskasz tylko ze zwykłego stojaka (opuszczasz również na stojak) lub w prowadnicy. Najlepsze są poręcze, bo dochodzi ci stabilizacja sztangi na dużymciężarze, co równiż znajduje pozytywne odbicie w poprawie wyniku.
Dociskanie stosuj po ciężkim treningu wyciskania. Na ciężar wchodzisz stopniowo, np.:
1 tydz. 130 kg x 5, 135 kg x 4, 140 kg x 3, 3
2 tydz. 135 kg x 5, 140 kg x 4, 145 kg x 2, 3
3 tydz. 140 kg x 5, 145 kg x 4, 150 kg x 2, 3
4 tydz. 145 kg x 5, 150 kg x 3, 155 kg x 2, 3
5 tydz. 145 kg x 5, 155 kg x 3, 160 kg x 2, 2
6 tydz. 150 kg x 4, 160 kg x 3, 165 kg x 2, 2
tydzień lżejszego treningu i możesz zmodyfikować dociskanie na swój sposób - po 6 tyg. treningu wyczujesz jak trenować pod siebie.