Witam Państwa serdecznie. Zanim dojdę do sedna tego tematu chciałbym przedstawić swoją historie. Nazywam się Brajan, mam 19 lat. W wieku 17 lat postanowiłem pierwszy raz pójść na siłownie, ponieważ sylwetka jaką miałem bardzo mi się nie podobała. Ważyłem wtedy 58kg przy wzroście 176cm. Wstydziłem się wyjść na plaże ponieważ byłem patykiem, strasznie mi się nie podobało. Ćwiczyłem bez żadnej dłuższej przerwy 14miesięcy. Przytyłem o 22kg, ważyłem 80kg z hakiem. Wszystko szło ku dobremu, gdy nagle doznałem kontuzji pleców. Dokładnie w odcinku lędźwiowym (L4-S1). Diagnoza lekarza jednoznaczna, dalsze chodzenie na siłownie oznacza wózek. Więc chodzić mogę ale idzie to w parze z przyśpieszeniem powiększenia się kontuzji, a "naprawić" się tego nie da. Całą zimę nic nie robiłem przesiedziałem w domu. Wazę teraz 84kg przy wzroście 180cm. Te liczby na wadze mi nawet nie przeszkadzają bo ta waga jest fajna taką chciałem mieć gdy ćwiczyłem, lecz nic nie robiąc przez zimę brzuszek urósł. Opiszę pokrótce mój dzień
7:30 Ser biały 200g z dodatkiem śmietany, do tego szklanka mleka do popicia
10:00 Banan,jabłko
11:30 Jogurt 500g (jogobella ;pp)
14/15:00 Ryż 200g, 100g piersi gotowanej
17:00 Makaron (suchy bez niczego) 150g
18:00 trening
po treningu banan
20:30 płatki z mlekiem.
Wiem, że to żadna prfoesjonalna dieta, posiłki i pory są takie a nie inne bo jestem zależny od pracy jaką wykonuję.
Kwestia treningu. Siłownia odpada przez plecy, więc ćwiczę coś takiego.
Poniedziałek zwykłe pompki.
seria 1 17
seria 2 19
seria 3 15
seria 4 15
seria 5 max (minimum 20)
Wtorek biegam. Na razie biegałem 2 razy i były to tak powiem testy ile jestem w stanie przebiec w swoim odpowiednim tempie. Więc na razie biegam 3km truchtem.
Środa zwykłe pompki
seria 1 10
seria 2 10
seria 3 13
seria 4 13
seria 5 10
seria 6 10
seria 7 9
seria 8 max (minimum 25)
Czwartek biegam / drążek 5 serii po 5 pełnych podciągnięć
Piątek
To samo co środa. W przyszłym tygodniu zwiększam liczbę powtórzeń.
Sobota bieg/ drążek
Niedziela odopczynek.
Moje pytanie jest takie. Czy w taki sposób jest możliwość pozbycia się 'brzuszka' ?
Jeżeli ktoś stracił swój cenny czas czytając moją historie z góry przepraszam.:) Pozdrawiam
7:30 Ser biały 200g z dodatkiem śmietany, do tego szklanka mleka do popicia
10:00 Banan,jabłko
11:30 Jogurt 500g (jogobella ;pp)
14/15:00 Ryż 200g, 100g piersi gotowanej
17:00 Makaron (suchy bez niczego) 150g
18:00 trening
po treningu banan
20:30 płatki z mlekiem.
Wiem, że to żadna prfoesjonalna dieta, posiłki i pory są takie a nie inne bo jestem zależny od pracy jaką wykonuję.
Kwestia treningu. Siłownia odpada przez plecy, więc ćwiczę coś takiego.
Poniedziałek zwykłe pompki.
seria 1 17
seria 2 19
seria 3 15
seria 4 15
seria 5 max (minimum 20)
Wtorek biegam. Na razie biegałem 2 razy i były to tak powiem testy ile jestem w stanie przebiec w swoim odpowiednim tempie. Więc na razie biegam 3km truchtem.
Środa zwykłe pompki
seria 1 10
seria 2 10
seria 3 13
seria 4 13
seria 5 10
seria 6 10
seria 7 9
seria 8 max (minimum 25)
Czwartek biegam / drążek 5 serii po 5 pełnych podciągnięć
Piątek
To samo co środa. W przyszłym tygodniu zwiększam liczbę powtórzeń.
Sobota bieg/ drążek
Niedziela odopczynek.
Moje pytanie jest takie. Czy w taki sposób jest możliwość pozbycia się 'brzuszka' ?
Jeżeli ktoś stracił swój cenny czas czytając moją historie z góry przepraszam.:) Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz