Dobry tekst. Brzmi trochę jak 'cool story, bro' ale jest dobry. W sumie w wakacje miałem taką akcję na capo - zrobiłem latającą obrotówę nad jednym brazolem, trochę się poczuł że go ktoś sporo niżej tak zrobił, wkurzył się i chciał mi doj**ać. Łokciem zablokowałem kopnięcie które szło mi na żebra(jakbym nie zablokował to bym leżał poskładany, gość spory, silny i cholernie szybki), i w sumie było po zabawie, typ ledwo był w stanie chodzić, mimo, że był wtedy trochę na adrenalinie jakby nie patrzeć, szok itd. Nic poważnego mu się nie stało jak Spiderowi ale na pewno było bolesne bardzo.
Eu sou movido pela capoeira
Eu sou movido pelo berimbau



















) oraz drugich, ze gdyby nie kontuzja to Silva by wygral
To samo mowil przed walką z Hendo (oczywisice standardowo trafił kulą w płot) , przed walką z Rockholdem tez Belforta nie docenial, ale jak widać nie ptorafi wyciągać wniosków ze swojej ignoracji 