7.01.2014
Dzisiaj koniec tygodnia (liczony ilością dni a nie dniem tygodnia) :P dodatkowo lekko zajęty dzień więc pozwoliłem sobie na popuszcznie pasa. Praca od 14 do 22.
Dieta
To co w rozpisce z tym że chleb jest jakiś inny, mieszany. Jutro zrobię mu fotki i przepiszę skład (ale nie ma tam składu procentowego więc i tak o dupę rozbić). Mi BARDZO smakuje ale raczej nie jest dobry na redukcję. Jutro może ktoś skrobnie opinię, zrobię dokładne foty.
Kanapeczki pierwsza klasa - kurczak grillowany do tego chleba, podtopić w majonez light, pomidorek i szczypiorek - smakuje lepiej jak KFC.
Jako że luźny dzień i umarłbym z głodu w pracy to zjadłem chyba pierwszy raz w życiu "chińczyka". Kurczak (380g) po wietnamsku - coś niesamowitego, kurczak poezja, rembrandt wśród kurczaków

sosy też odlot...POLECAM jak jest jeszcze ktoś na SFD kto oprócz mnie nie jadł chinola wcześniej. Teraz na wieczór Piwo Żywe + Łomża i jestem gotowy na kolejne 6 dni walki.
Trening FBW 12:00 - bez rozgrzewki i aero bo miałem wyliczony czas od rana, bez snake, ćwiczenia te co zawsze
- klata 12x14kg, 12x16kg, 10x18kg, 7x20kg, 7x20kg
- MC 12x40kg, 12x50kg, 10x60kg, 8x65kg, 8x65kg
- nogi 12x50kg, 12x60kg, 12x70kg, 10x80kg, 10x80kg
- barki 12x7kg, 12x7kg, 10x7kg, 8x7kg
- pompki 6/5/5/5
- biceps 12x10kg, 12x10kg, 8x12kg, 8x12kg
Miała być jeszcze sauna ale niestety nie udało się.
Dodatki
- 3 tabsy gold omega3
- cola zero
- obiad z chińczyka (380g kurczaka, ryż biały, sałatka, dwa sosy)
- 2 piwa
W lodówce zostało mi z 200g kurczaka, 10 jajek, pół kartonu mleka, do tego 1 opakowanie makaronu, 4 grejfruty, 2 jabłka, WPC i kawa...także bez szału :D Plus taki że jutro cały dzień wolny to będziemy ogarnić. Jest jeszcze oliwa z oliwek ale pamiętam że kupiłem tym razem jakąś taniutką i jak jest pita z łyżki to pali w gardło jak wódka

także słaba opcja.
Zmieniony przez - Detoxik w dniu 2014-01-08 01:25:27