Witam panowie, potrzebuje pomocy.
Nigdy nie myslalem ze bede musial sie tu zwracac po pomoc ale nie wiem co zrobic. Otoz mam bardzo powazny problem, dzis gdy spokojnie wracalem sobie z zajec spotkalem swoja byla dziewczyne z jej chlopakiem. Ogolnie zrobili sie nieprzyjemnie, koles zaczal sie rzucac i grozic ze mi w**erdoli a ze bylo to pod moim domem to niestety wie gdzie mieszkam. Z ta laska nie jestem od 4 lat ale ona sie msci, bo nasz zwiazek byl dosyc burzliwy. Czesto zdarzalo sie ,ze sie poszarpalismy czy cos bo ona strasznie narwanba byla i jak juz przesadzala to mi tez puszczaly nerwy. Ogolnie to mnie zsotawila po 3 latach bycia razem, bo jak kiedys tam doszlo do klotni to sie mocno pobilismy. Zrobilem jej kolacje a ona ja na mnie wylala to sie wkurzylem i dalem jej z liscia w pysk a ona wtedy norza wziela i musialem jaobezwladnic kopnieciem w brzuch. Potem juz nie byismy razem. I tu jest problem bo spatkalem ja wczoraj z tym chlopakiem i on sie rzucal pod moja chata i zagrozil,ze bedzie na mnie w piatrek czekac.I tu mam pytanie do was panowie co zrobic, bo juz wiem ze przyjdzie z kolegami mimo ze chce solo podobno przypilnowac bym nie oszukiwal. To nie jest problem bo ja mam dwoch mocnych kumpli wiec wezme ich ze soba by mi plecow pilnowali. Ale jest pare problemow, koles jest duzy (
190 cm i ze 100kg) ale z tym raczej dam rade bo mam 180 cm i 80kg a od 3 lat trenuje boks i troche zapasy. Niuestety wiem ze ta moja narwana dziewczyna z nim bedzie i moze sie do mnie rzucac kiedy zaczne sie z nim napieprzac. A z nia kumple mi nie pomoga bo sa dzentelmenami i tu mam pytanie, czy w razie czego powinienem gdy ich spotkamy profilaktycznie zaj***c tej lasce w ryj co wylapie k.o i spokojnie wtedy zabrac sie za niego, czy mimo wszytsko byc dzentelmenem i strzelic jej dopiero gdy bedzie sie rzucac? A moze lekkiego gonga tylko by ja postraszyc?
Ogolnie jestem spokojna osoba, studentem 3 roku i nie lubie sie byc, a takze nigdy bym kobiety nie chcial uderzyc ale czasami sytuacja jest bardzo specyficzna. LIcze na pomoc.