Szacuny
4
Napisanych postów
182
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5861
Siemka, chlopaki :) Trenuje muay thai ( podam przyklad ) Ostatnio zaczepil mnie gosciu, obrazal moja dziewczyne bez powodu, nie wiem, moze byl nacpany itp. ignorowalem goscia, ale ile mozna wysluchiwac jak " najezdza " na moja dziewczyne.. Wiec sie troche wk***il** . No i skoczylem do goscia, skutek byl taki ze gosciu byl poroscinany " luk, policzek " ( nie chwale sie, bo to nie sa powodu do dumy " ale wiem ze jak sie z nim bilem, to te lokce nie byly techniczne, pozniej caly dzien myslalem ze zle zawalczylem, moglem myslec o technice, choc lokcie ladnie mu wchodzily. Tez tak macie ? Czy tylko to jest takie moje glupie myslenie ? Zawsze staram sie wszystko technicznie robic.. I mnie to podlamalo. ;/ choc goscia " naklepalem " to i tak nie podoblalo mi sie to.;/ Ps. Nigdy nie szukam zaczepki, zeby nie bylo.
Szacuny
1
Napisanych postów
331
Wiek
29 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
2091
Osobiście mam 'doświadczenie'.. Nie ma się czym chwalić bo 4 sprawy w sądzie ,tak jak pisali wyżej . Każdy kozaczek , wyzywa ,podskakuje a potem na policję zgłasza.. Powiem krótko. Walczysz jak umiesz ,piszecie o Adrenalinie. Nad nią musi człowiek umieć zapanować i mysleć z głową. Osobiście z doświadczenia wiem ,że bijąc kogoś na ulicy,w parku czy gdziekolwiek indziej najważniejsza jest garda,oraz 'praca nóg'. Nie chodzi o to ,żeby połamać przeciwnika czy wyrządzić mu mega krzywdę,tylko żeby się ogarnął. Wiadomo ,kiedy udaje kozczka to już inna sprawa ;D Wtedy do krwi . A tak ,to byle osłabić przeciwnika,powalić go na ziemię i na tym koniec. Więc co do Twoich łokci ,to trochę bezsensowne. Chyba ,że inaczej dostałbyś w p**** to inna gadka :)
Szacuny
34
Napisanych postów
7667
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
81617
Walczysz jak ćwiczysz.
Uderzasz w pady. To jesteś świetny w uderzeniu w pady.
Jak będziesz się koncentrował na technice w uderzeniu w pady - to będziesz świetny technicznie w uderzeniu w pady.
Zapewne wyda Ci się, że pletę truizmy. Ale taka jest prawda.
Jesteś dobry w tym, co ćwiczysz.
Najważniejsze są sparingi.
Czy używacie łokci? Bo tu jest pies pogrzebany.
A bójka to jeszcze inny wymiar. To nie trening.
Na który przychodzisz przygotowany. Rozgrzany. W odpowiednich ciuchach. Itd.
Więc podsumowując - obroniłeś honor dziewczyny? Obroniłeś. Nie dałeś se w kasze dmuchać? Nie dałeś. Czyli pieniądze i czas poświęcony treningowi nie poszedł na marne.
Resztą się nie przejmuj. Tzn. że łokieć nie był techniczny, nie było skrętu bioder, a lewa ręka była za nisko itp.
Te rzeczy można poprawić pod okiem trenera sparując.
Szacuny
409
Napisanych postów
2089
Wiek
9 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
111617
Dochodzi jeszcze dużo adrenaliny, a w takiej sytuacji człowiek naparza jak się da, a jak będziesz ćwiczył kilka/naście lat to wtedy będziesz miał pamięć mięśniową i nawet w takiej sytuacji nie będzie problemu z techniką.
Szacuny
3
Napisanych postów
370
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
18532
Po prostu to nie był sparing z kolegą w oprzyrządowaniu tylko bójka więc nie ma co się martwić, że walczyłeś bardziej siłowo niż technicznie ;) W dodatku byłeś bardzo zdenerwowany na gościa.
Szacuny
0
Napisanych postów
15
Wiek
29 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
88
Co do kolegi wyżej taka ciekawostka ostatnio na komisariacie dowiedziałem się że bójka jest wtedy gdy jest więcej jak 3 osoby... Co do tematu staraj się bić po prostu w szczękę wtedy wystarczyłby 1 łokieć. Osobiście trenuje boks, jednak poświęciłem czas na kilka treningów muay thai. Fajnie że sobie poradziłeś :) Nie życzę podobnej sytuacji, ale jeżeli by się zdarzyła staraj się nie dać emocjom, [teraz trafiłem chyba na jakiegoś patałacha] i mogłeś sobie pozwolić na kilka łokci, w przyszłości proponuje 1 łokieć [szczęka] i kolano. A potem kaptur na głowę i z dziewczyną spokojnie gdzieś sie zawiń :) PZDR i z fartem
Szacuny
4
Napisanych postów
182
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
5861
No w sumie, najwazniejsze ze goscia " sklepalem " . Lalem goscia w szczeke, ale cos za " twardy " byl. :D Moze byl na jakims " proszku " . ;D teraz o takich nie trudno. :D Z fartem !: )
Szacuny
0
Napisanych postów
15
Wiek
29 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
88
Miałem raz "przyjemność" z gościem dopalonym tym co piszesz... Był właśnie łokieć [prawy] gleba, i nagle wstaje, ale błędnik robił swoje więc skończyło się tylko na krzykach hehe:P Nie ma co za bardzo lać bo obdukcje zrobi, a w sądach wygrany jest ten kto ma większe obrażenia wiem z doświadczenia...