Spokojnie, 50 w udzie i 60 w talii już sobie wybiłam z głowy

Ale i tak uważam, że cokolwiek musiałabym zgubić z ud i ujędrnić resztę ciałka.
Myślicie, że taki trening będzie ok?
Trening (3-4 razy w tygodniu co drugi dzień):
Wykroki z hantlami: 4x 12 – 15 powt.
Martwy ciąg ze sztangielkami 2x 12 – 15 powt.
Wyciskanie na atlasie 2x 12 – 15
Ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki piersiowej 3x12 – 15 powt.
Wyciskanie hantli siedząc 2x12 – 15 powt.
Prostowanie drążka wyciągu 2x12 – 15 powt.
Uginanie sztangi stojąc 2x12 – 15 powt.
Wspięcia na palce stojąc 2x 15 – 20 powt.
Brzuch (po każdym treningu):
Spięcia leżąc 2x max powtórzeń
Nożyce poziome 2x max powtórzeń
Twister 2x 2minuty
Przerwy między seriami ok. 90 – 120 sekund, w przypadku brzucha 60 sekund.
Jeśli nie to co wywalić/ zmienić?
Ile aerobów dodać? Czy wystarczą szybkie marsze? (nie mam kondycji na bieganie przez >10 minut) lub orbi/rower stacjonarny?
I ponawiam pytanie odnośnie zawartości Tłuszczu/węgli/białka w diecie... jak sobie z tym poradzić?