Witam przejrzałem już kilka tematów na ten temat i sam juz nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Jedni mówią, że tak, znowu inni że nie.
Dotychczas robiłem to tak, że bezpośrednio po treningu na siłowni aplikowałem sobie jakieś węgle proste, tak około 30g, następnie cardio 30min, i po skończonym cardio szejk z 50g białka serwatkowego.
Brałem węgle po siłce aby uzupełnić glikogen, bo gdybym od razu walnął sobie szejka to większość białka z powodu braku węgli zostałaby przemieniona w białko i według mnie jest to tylko marnowanie białka. Może mi ktoś to w końcu wyjaśnić, tak jednoznacznie ?
Dotychczas robiłem to tak, że bezpośrednio po treningu na siłowni aplikowałem sobie jakieś węgle proste, tak około 30g, następnie cardio 30min, i po skończonym cardio szejk z 50g białka serwatkowego.
Brałem węgle po siłce aby uzupełnić glikogen, bo gdybym od razu walnął sobie szejka to większość białka z powodu braku węgli zostałaby przemieniona w białko i według mnie jest to tylko marnowanie białka. Może mi ktoś to w końcu wyjaśnić, tak jednoznacznie ?
Krzysztof Piekarz
Wklej całą dietę do oceny.