Witam, jestem nowym uzytkownikiem. ( Z gory przepraszam za bledy ort. sty. i literowki + brak polskich znakow. )
Wiec na poczatku chcialbym podziekowac Galowi chyba galanonim czy jakos tak. Faktycznie palenie jest zgobne jezeli chodzi o zabudowe klatki. Wlasciwie plywanie i rozpierki bardzo ale to bardo polepszaja przedewszystkim samopoczucie i minimalizuja dusznosci. ( nie bzykalem sie ostatnio wiec do konca nie jestem pewien czy to rzeczywiscie pomaga. ( No jeszcze przeprosze za nietakt )
Jaki jest moj problem ?
Wlasciwie to w tym ze po dokladnej analizie mojej budowy ciala i kilku doswiadczeniach plus badaniach lekarskich ( Jeszcze bedac w polsce = wiec sa niezetelne ( te badania ) jak polski parlament )
Mianowicie problem tkwi w tym ze mam budowe erectusa ( nie wiem czy dobrze napisalem ) co niestety wiarze sie z szybka .... bardzo
szybka przemiana materi, mam prolbemy z laktoza czyli bialka jakiekolwiek zarzywam.... wydalam natychmiast. ( chyba ze sa jakies bialka ktore sa znosnie przyswajane prze osoby ktore maja problemy z laktoza, prosze dac znac z gory dziekuje ) Wiec pale tez papierosy i mysle ze bedzie to punkt wzrotny w moim zyciu... a mysle bo pewien nie jestem . No wkoncu lubie palic.
Wiec po calej analizie zabralem sie za artystyczne tworzenie swojej klatki piersiowej. Jak do tej pory mozna powiedziec ze sa efekty . Ktos z forumowiczow powiedzial ze poczatkowy efekt to podniesienie sie miesni co w efekcie poglebia zapasc mostka. I mial racjie. Co prawda ignoruje to ( cale zycie ignorowalem ) Wiec tak idac na miase biore jakies bialka 3 razy dziennie + amino kwasy ( ponoc polepszaja wchalanianie protein co lepiej buduje miesnie )
Wiec niby wszystko bylo by okej. Ale jest dla mnie jedno bardzo wazne i istotne pytanie.
Otoz na zdieciach widac moja skocznie malysza na klatce.
Wiec majac taka zapasc a mostek nie jest pokryty niczym , zero tluszczu, zero miesni, jedynie sama skora. ( i wyglada to tak jak kosc piszczelowa ) Wiec logicznie rzecz biorac , raczej miesnie tam nie powstana.... Pytanie brzmi . Czy dobrze mysle.
Bo jezeli idac na mase, to za rok dwa moze 10 ciezkiego treningu na mase. To czy (kolejne zdiecie ) linie na zielon przesuna sie chociaz troche ? czy zostana jak sa i tylko sie podnosa wzglendem mostka ?
Nie kumam czemu nie mam tam miesni... czemu nie ma tam wiazadel. Nie wiem czy mostek jest przykryty ( u ludzi bez tego schorzenia ) dlatego nie wiem czy jest sens wogole zabudowywac to... skoro to mi tylko podniesie miesnie przy granicy ktora sa wiazadla miesni na pograniczu mostka irzeber ....
Mam ogromna panike co do tego bo niek nie jest w stanie mi powiedziec czy tam cos wogole kiedykolwiek urosnie.
Jakie cwiczenia robie ?
rozpietki glownie na wysiegnikach stojac pochylonym do przodu .
Cwiczenie wyglada tak jak bym chial klaskac. ( mysle ze jest to najlepsze cwiczenie na ta dolegliwosc to tak dla innych forumowiczow. )
Duzo plywania
Cwiczenia oddechowe... chociazby medytacja z glebokimi wdechami .
I faktycznie wyrobcie sobie odruchy korekcyjne postawe... ale polecam skonsultowac to ze lekarzem od krengoslupa....
Truskwka sluchaj nie zebym cos mial do ciebie... ale jak analizujesz te 50% swoich mozliwesci ? Nie czaje? jak cos robisz to na maxa... !
Fotki 1 stan przed cwiczeniami
2 No cos tam zaznaczylem = czekam na odp w ziwazku z pytaniem powyzej
