moje zdanie jest takie: jazda po pijaku z małą ilością (powyżej 2 piw) = co najmniej 1 rok w pace i obowiązkowe ponowienie egzaminu ze wszystkimi opłatami
jazda z ilością taką że jak niektórzy słów nie potrafią składać = 5 lat w pace
i wyj**ać grzywny bo jak ktoś ma hajs to g**** go obchodzi ile zapłaci, a rok w więzieniu to strata dla każdego
gadacie że nie ma co po nim jechac, ale gdyby ktoś z waszych bliskich zginął w wypadku gdzie gość był nap******ony to byście co innego mówili. prawda jest taka że alko odwagi dodaje i myślisz "eee, dam rade" a potem niespodzianka
za j**ane przekroczenie prędkości gdzie nieraz na autostradzie jest 70kmh dostaniesz 500zł i 10pkt a za jazdę w takim stanie że nie wiesz co się dzieje jest utrata prawka na rok albo nawet na 1/2
jazda z ilością taką że jak niektórzy słów nie potrafią składać = 5 lat w pace
i wyj**ać grzywny bo jak ktoś ma hajs to g**** go obchodzi ile zapłaci, a rok w więzieniu to strata dla każdego
gadacie że nie ma co po nim jechac, ale gdyby ktoś z waszych bliskich zginął w wypadku gdzie gość był nap******ony to byście co innego mówili. prawda jest taka że alko odwagi dodaje i myślisz "eee, dam rade" a potem niespodzianka
za j**ane przekroczenie prędkości gdzie nieraz na autostradzie jest 70kmh dostaniesz 500zł i 10pkt a za jazdę w takim stanie że nie wiesz co się dzieje jest utrata prawka na rok albo nawet na 1/2