Nie mogłem edytować:
Mój przykładowy tydzień wygląda tak:
Poniedziałek
bieg spinty + trening z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała
Wtorek
wolne
Środa
rano bieg sprinty + trening z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała, wieczorem basen
Czwartek
wolne
Piątek
rano trening z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała, wieczorem basen
Sobota
Rano bieg 60min, wieczorem basen
Niedziela
Wolne
Wydawać mogłoby się, że dużo tego. Ale Bieg 60 minut, to w sumie trucht, tak na rozruszanie się tempo 5-6min/km, baseny to też raczej spokojnie powolutku żabką
Fryto, co do masy, to od 10 grudnia +3kg (ważyłem się rano, zaraz po przebudzeniu, odwiedzeniu "tronu króla"), dieta ma mi tylko pomóc dobić do tej wagi max 82kg, w sumie to 80kg mi starczy i utrzymywaniu jej tak żeby się nie zalewać czymś tam (tylko bez śmiechów), ale to nie wątek o tym :D Chwilowo jest taka forma
treningów, bo odkładam fundusze na najpotrzebniejsze przyrządy... A jak mam wydać 100zł za zapisanie się na siłownię (jednorazowo) + 150zł co miesiąc na kartnet, to wolę częśc tej sumy wydać na jedzenie, a część odłożyć na własny sprzęt i w miarę czasu dokupować kolejne.
Dalej rozpatrujemy wątek z tym brzuchem, zobaczymy z tym błonnikiem i chwilowo obetnę kcal do trochę poniżej 3000kcal
Zmieniony przez - karolelblag w dniu 2013-01-04 23:40:50