Troszeczkę opóźnienia było, ale myślę, że w okresie przedświątecznym będzie mi to wybaczone.
Myślą przewodnią testu był produkt Thermo Pump IHS-
Produkt ukierunkowany na określony proces treningu i sprawdził się w 100%. W czasie trwania testu zużyłem 1,5 puszki i to co na pewno można powiedzieć to DZIAŁA . Po jednej porcji efekt pobudzenia był odczuwalny, efekt termogeniczny jeszcze bardziej jak również chęć treningowa. Zdarzało się również zastosować dwie miareczki jednak jest to w moim przypadku dość dużo z racji tego, że był trening gdzie przez 15 min pomiędzy seriami i ćwiczeniami musiałem mocno spacerować bo tak było mi gorąco i tak mocno mnie „nosiło” Nie zawsze miałem ten efekt ale jak wiemy często jest to mocno zależne od innych czynników.
O Iron Whey cóż mogę powiedzieć, piję to białko już długo, czasami wrzucę kilka próbek czegoś innego jednak jest to już nieodzowny produkt na mojej półeczce. Smak, który jest dla mniej najlepszy i do tej pory mi się nie przejadł to wanilia ice. Jest to jedno z niewielu białek , które piję na wodzie i robię to ze smakiem a nie z przymusu. Uważam, że zrobić dobrej jakości białko, które będzie smaczne pijąc je na mleku nie jest łatwo a jeszcze trudniej zrobić takie, które na wodzie będzie pyszne.
Pozostałe produkty zostawiam bez komentarza w tym poście, żeby zbyt mocno się nie rozpisywać a w innych tematach i tak jest o nich głośno.
Ja w przeciwieństwie do Wojtka mocno bazuję na pomiarach i głównie na nich opieram się sprawdzając poszczególne etapy treningu. Zarówno kg, jak i obwody w cm czy też skoczność, która cały czas się przewija w moich treningach.
Patrząc na ostatnie miesiące kiedy to w sierpniu ważyłem 93kg obwód barków wynosił ok. 128-129 cm a okresem obecnym kiedy waga wynosi 82kg obwód ok. 120 cm i tak śmiało stwierdzam, że jest to kierunek, który mi osobiście mocno odpowiada. Kolejny etap treningu to dalsza utrata tkanki tłuszczowej z racji tego, że moja fizjologia niestety z natury opiera się na sporym procencie tkanki tłuszczowej i ciężko jest mi schodzić mocno w dół jak również łatwo mi się ją nabiera. Plany są jednak takie aby w okolicy maja waga wynosiła w granicach 80-82kg ale procent tk tłuszczowej był jeszcze o wiele wiele niższy niż jest obecnie. Na ten czas przechodzę na
trening dzielony bardzo klasyczny, jedynie nogi będę robił w podobnej formie co do tej pory i będę starał się zbliżyć do swojego rekordu skoku pionowego z przed 5 lat (może jeszcze się uda) na dzień dzisiejszy brakuje jeszcze myślę ok. 10 cm na a trzeba by jeszcze coś poprawić
Kolejno o tym okresie pomiarowo:
Pomiary (robione 13.10.12 rano przed śniadaniem)
Drugie 21.12.12 podobnie rano
Wzrost: 178 cm –
nie zmienił się
Waga na dzień 87,5 kg –
82 kg
Wymiary:
Barki: 121 –
120 cm
Klatka: 105 –
105 cm
Biceps: 37 –
36,5
Przedr. 30 -
30
Pas góra 89 -
83
Pas dół 93 –
86/87
Udo: 60 -
60
Łydka 40-
39,5
Ze znaczących zmian w tym okresie doszło wyraźna poprawa gry w koszykówkę dzięki utracie wagi jest wyraźnie szybszy i oczywiście skoczniejszy (ok. 15 cm) a na dzień dzisiejszy ciągle koszykówka jest dla mnie ważniejszą zabawą niż sama w sobie siłownia tym bardziej, że musze cały czas uważać na kręgosłup i przez to nie mogę bawić się na siłowni tak jak lubię najbardziej no ale jak to mówią nie można mieć wszystkiego…..
Chciałbym ze swojej strony podziękować wszystkim za odwiedzanie, czytanie i komentowanie tego testu. Również składam zarówno wam jak i Wojtkowi najserdeczniejsze świąteczne życzenia. Spełnienia marzeń no i osiągnięcia celów nie tylko treningowych. Podnoście więcej, biegajcie szybciej i skaczcie wyżej 

!!!!
Pozdrawiam serdecznie!