Suwnice zamieniłbym na zwykłe przysiady. Jak nie dajesz rady ze sztangą to rób z hantlami. Co drugi trening możesz zamienić na wykroki. Dużo lepsze efekty niż suwnica.
Co do podciągania to w moim przypadku dużo dało robienie negatywnych powtórzeń. Tzn. podskakujesz i opuszczasz się powoli kontrolując ruch (przynajmniej żeby opuszczanie zajęło z 5 sekund).
Zmieniony przez - sefs w dniu 2012-09-13 19:34:58
Co do podciągania to w moim przypadku dużo dało robienie negatywnych powtórzeń. Tzn. podskakujesz i opuszczasz się powoli kontrolując ruch (przynajmniej żeby opuszczanie zajęło z 5 sekund).
Zmieniony przez - sefs w dniu 2012-09-13 19:34:58
Zapraszam do mojego dziennika: http://www.sfd.pl/sefs__biegiem_po_formę-t884193.html
