Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Zacznij regulowanie diety od kolacji. Włąsnoręcznie robione surówki (zwłaszcza o tej porze roku, kiedy warzyw jest w bród) potrafią zdziałać cuda. Pokrop warzywa (owoców,, zwłaszcza słodkich unikaj) olejem, oliwa lub octem i najważniejsze - jedna mała kromeczka chleba.
W ciągu dnia ogranicz pieczywo, sól, przyprawy oparte na soli (np vegety, kucharki, jarzynki itp), alkohol i słodycze, nie używaj cukru. W sumie to wszystko, co trzeba na początek. W dłuższym okresie czasu waga spadnie.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Regulowanie diety jesli juz wybierac mamy posilek to zaczalbym od sniadania a nie od kolacji, a poza tym nic nie da regulowanie zaproponowane j.w. Trzeba ogarnac calosc dnia i rozplanowanie posilkow oraz ich skladnikow i probowac sie tego trzymac. Nie wiem czemu ta kromeczka chleba jest najwazniejsza :)
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Nieprecyzyjnie się wyraziłem: co najwyżej jedna mała kromeczka, a najlepiej bez niej. kolacja jest o tyle ważna, że 99% tzw zwykłych ludzi ma tendencję do opychania się na noc (i dopychania kolacji pieczywem) i od zwalczenia tego nawyku trzeba zacząć. zbyt obfite śniadanie jest IMHO mniej szkodliwe od zbyt obfitej kolacji (co nie znaczy oczywiście, że rano można się bezkarnie opychać).
w sumie zaś zaproponowałem wariant najmniej uciążliwy dla początkującego i niezbyt ogarniętego w kuchni,no i całkiem skuteczny. niejeden już schudł tylko kiedy przestał obżerac się na noc, zapychać chlebem i słodzić kawę/herbatę.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Tak to prawda wszystko :)
Generalnie trzeba sobie wyrobic dobre nawyki zywieniowe. Mozna isc malymi krokami w sumie tak jak to proponujesz. Jak ktos nie przywiazywal do tego wagi przez lata to faktycznie jest ciezko. Czesto jak z kims rozmawiam i pada wlasnie stwierdzenie zeby nie solic / slodzic tyle to juz jest dramat w oczach: no bo jak to ? :)
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
dlatego właśnie małe kroczki... wielu ludzi zniechęca się szybko przez właśnie zbyt duże rygory diet układanych przez i dla fachowców.
warto podchodzić inaczej: na początek mniej słodzić i mniej solić. mniej pieczywa, generalnie mniej żreć tego co smaczne