Witam,przedstawię Wam swoją historię :)(22 lata 196cm) W tym roku 8 stycznia po urodzinach postanowiłem zrzucić zbędne kilogramy,waga wskazywała 106 kg,przy wzroście 196cm.Na diecie byłem od 9 stycznia do 26 maja.W czasie diety systematycznie ćwiczyłem na siłowni,pływałem,jeździłem na rowerku, oraz dbałem o dietę.Nie korzystałem z porad żadnego dietetyka,tylko z obszernych materiałów z internetu,książek.Dietę z czasem udoskonalałem,wprowadzałem korekcje.Z ręką na sercu muszę się przyznać że tylko przez pierwszy miesiąc diety,odpuszczałem sobie weekendowe "melanże",potem zacząłem w weekendy pić,jeść fast-foody,jednak wszystko w granicach zdrowego rozsądku.
Od końca maja nie jestem już na diecie,pilnuję się w miarę z odżywianiem,nie jem nic po 20, ograniczyłem cukry, przez ten miesiąc nie przytyłem ani kg waga utrzymuje się na 80,1kg.
Od lipca zamierzam zrobić cykl na odżywkach oraz bardziej się przyłożyć do siłowni,zobaczymy może coś z tego wyjdzie :)
Wrzucam zdjęcia do oceny z lewej zdjęcie robione przed 30 minutami, z prawej fotka z okolic początku marca,nie posiadam zdjęć z okresu "szczytowej masy" :)
Życzę powodzenia wszystkim którzy walczą z własnymi słabościami ,podstawa to się nie poddawać i uwierzyć w samego siebie!
Od końca maja nie jestem już na diecie,pilnuję się w miarę z odżywianiem,nie jem nic po 20, ograniczyłem cukry, przez ten miesiąc nie przytyłem ani kg waga utrzymuje się na 80,1kg.
Od lipca zamierzam zrobić cykl na odżywkach oraz bardziej się przyłożyć do siłowni,zobaczymy może coś z tego wyjdzie :)
Wrzucam zdjęcia do oceny z lewej zdjęcie robione przed 30 minutami, z prawej fotka z okolic początku marca,nie posiadam zdjęć z okresu "szczytowej masy" :)
Życzę powodzenia wszystkim którzy walczą z własnymi słabościami ,podstawa to się nie poddawać i uwierzyć w samego siebie!
Krzysztof Piekarz
