Witam Was serdecznie.
Jakiś czas temu miałam dziennik, opisóraśywałam tam wyczyny zdolnej dietetyczki.
Mimo waszych chęci pomocy mi nie mogłam a raczej nie miałam jak codziennie wchodzic na neta żeby wpisywać miski i wogóle.. więc było to bez sensu.. :(
Zastanawiam się nad trenerem personalnym..
masz już potencjalną kandydatkę..
ale chciałam Was zapytać co o tym sądzicie i czy któraś z Was korzystała z takich usług..?
Myślę że trener personalny to jeszcze najlepsze rozwiązanie bo to co wyczyniają "dietetycy" to się poprostu w głowie nie mieści..
Mój przypadek już kiedyś opisałam.. dostałam diete na której byłam wiecznie głodna.. i nabawiłam się zaburzeń hormonalanych... ;/
Ale to jeszcze nic.. moja znajoma była niedawno u kolejnej "cudotwórczyni" i możecie mi nie wierzyć ale kazała jej pić własny mocz żeby cos tam uzupełnić.. nie dość że mordercza dieta.. a raczej prawie głodówka to jeszcze to... no to sie w głowie nie mieści skad się tacy "fachowcy" biorą...................;/
Jakiś czas temu miałam dziennik, opisóraśywałam tam wyczyny zdolnej dietetyczki.
Mimo waszych chęci pomocy mi nie mogłam a raczej nie miałam jak codziennie wchodzic na neta żeby wpisywać miski i wogóle.. więc było to bez sensu.. :(
Zastanawiam się nad trenerem personalnym..
masz już potencjalną kandydatkę..
ale chciałam Was zapytać co o tym sądzicie i czy któraś z Was korzystała z takich usług..?
Myślę że trener personalny to jeszcze najlepsze rozwiązanie bo to co wyczyniają "dietetycy" to się poprostu w głowie nie mieści..
Mój przypadek już kiedyś opisałam.. dostałam diete na której byłam wiecznie głodna.. i nabawiłam się zaburzeń hormonalanych... ;/
Ale to jeszcze nic.. moja znajoma była niedawno u kolejnej "cudotwórczyni" i możecie mi nie wierzyć ale kazała jej pić własny mocz żeby cos tam uzupełnić.. nie dość że mordercza dieta.. a raczej prawie głodówka to jeszcze to... no to sie w głowie nie mieści skad się tacy "fachowcy" biorą...................;/
Krzysztof Piekarz