Ale nikt go nie zapytał nawet o stosunek siły/proporcji. Wiele osób na FBW zmaga się z dysproporcją rąk do reszty ciała (wiem o tym doskonale po sobie i osobach, z którymi ćwiczyłem), z czasem dochodzi do tego że zaczyna się "
podciąganie podchwytem wąsko" i coraz mocniejsze skupianie się np. na bicepsach by jakkolwiek je ruszyć. Przecież korona nikomu z głowy nie spadnie, jak przyzna że jest miejsce na jedno łagodniejsze (rzeknę wręcz KOSMETYCZNE) ćwiczenie w tygodniu?
I wreszcie: brak postępu to zły trening. Złym treningiem może być zarówno zły split, jak i zły fbw. Jak technika jest kijowa, dieta kuleje to choćbyś się zajechał tam na siłowni to nie urośniesz, bo po stażu wynika że skończył się poczatkowy etap gwałtownej reakcji na niedobodźcowanie na treningu i zmarnowałeś wcześniejszy czas (zamiast uczyć się techniki i dopracować dietę pod siebie to leciałeś po łebkach). A rada? Szlifuj technikę, popraw michę, włóż w to więcej serca i zacznij słuchać sygnałów swojego organizu. Masz dobry dzień to pozwól sobie na cięższy trening, a w zły się nie siłuj na chama.
I zaznaczam: nie oponuję tu przeciwko systemowi treningowemu, tylko jego otoczce bo coś tu kuleje i zacząłbym szukać przyczyn nie w jedynym, złym splicie tylko po ludzku w podstawach. Pozdrawiam!