Ogólnie nie mam kondycji żeby biec takie dystanse niestety, pracuję nad tym ;). Dziś po kawie waga 99.7 ! startowa była 101.8 czyli prawie 2kg poleciały od zeszłego poniedziałku, jestem zadowolony. Jak będzie kasa dokładam jakiś spalacz na pewno, dziś ładuje 2x więcej glicerolu i 1.5 saszetki massacry, może w końcu uda się spompować łapy. Ogólnie FBW dobrze działa, jednak dodałem "po swojemu" serie łączone na barki[czuć progress] i super serie na biceps/triceps, więc ramiona ćwiczę po swojemu. Dziś kładziona podłoga u mnie więc nie długo wracam ze zdjęciami i lepszą wypiską.
to nie szkło jest ostre, to ludzka wyobraźnia.
. żygami napyerdala po maksie ..