Łojeza, jak mnie dawno nie było tu. Normalnie nie wiem od czego zacząć spowiedzi...pewnie najlepiej od początku
Więc tak:
piątek - tu muszę dodać, że wieczorem się tak nayebawszy, że aż wstyd...whisky, potem wódka, potem whisky, nie wiem nawet ile,
ale co gorsza wszystko popite colą
Dawno, dawno się tak nie spiłam, nawet nie pamiętam kiedy i długo tego nie powtórzę, albowiem w sobotę miałam full wypas i all inclusive, pełen zestaw kacowy do wieczora niemal

łącznie ze straszeniem toalety

Odbiło się to na sobotniej misce:
10.12.2011 sobota
Pierwszy posiłek późno, a jak wróciłam do żywych to najadłam się świnki świeżutkiej (w sobotę było świniobicie więc obowiązkowo świeżynka, a jak pomyślę o tych wszystkich kiełbaskach, szynkach swojskich to się obśliniam! Już niedługo, już na święta

) smażonej z cebulką i do tego kapusta kiszona

Ilości myślę, że zbliżone, ale raczej na oko. Oczywiście o treningach nie było mowy w sobotę...
11.12.2011 niedziela
Już troszkę lepiej, ale tyle mięsa w weekend a białko nie dobite...
Jednak callanetics; nie chciałam rodzicom spaść na głowę skacząc jak wariat

ale co się odwlecze, to nie uciecze (podobno

).
A ta ręka, co mi się nie chciała prostować, to puściła dopiero w niedzielę właśnie.
12.12.2011 poniedziałek
miska:
jajka sadzone i kanapka,
proch po treningu,
schabowe,
schabowy (mniam, mniam, swoje mięsko)
Założenie na sobotę, niedzielę, dziś: 1500kcal, BTW 120/60/120
Warzywa ogółem: kiszona kapusta, fasolka szparagowa, ogórki kiszone, korniszony, cebula.
Napoje: sobota dużo wszystkiego, niedziela słabo z płynami, dzisiaj 2l mineralnej i dzbanek zielonej herbaty.
Trening:
W nawiasach ostatni trening
Przysiad ze sztangą na karku
10/10/10/10/8
20/25/30/35/37,5 kg
(10/10/10/10/10/10/10/8 20/20/25/25/30/30/35/35kg)
Martwy ciąg na prostych nogach
10/10/10/10/7
20/25/30/35/40kg
(10/10/10/10 20/25/30/35kg)
Podciąganie szeroko
Tak jak ostatnio
8/6/6/6
WL na ławeczce
10/10/8/6
20/22,5/25/27,5kg
(10/10/6/6/6 20/20/25/25/25kg)
Biceps na maszynie jak modlitewnik
12/10/8/6
10/12,5/15/17,5 kg
(12/10/8/6/5 10/12,5/15/17,5/17,5kg)
Wyciskanie na maszynie siedząc
Jak ostatnio
(12/10/8/6
10/15/20/20kg )
Triceps wyciskanie francuskie
4kg było na jedną rękę, reszta już niestety na dwie
10/10/10/10/10/8
4/5/6/8/9/10kg
(Prostowanie ramion przy ściąganiu linki wyciągu górnego (triceps)
12/6/8/6 7/14/19/19kg)
Spięcia brzucha na ławeczce
3x25
Skłony boczne z linką wyciągu
Jak ostatnio
(15/12/10
12/19/19 kg)
Interwały: 5x30/30
Nie wiem co rzec na ten temat. Było ok, troszkę progresu, chociaż mogłabym się trochę bardziej zmęczyc, ale nie było najgorzej, bo gdyby ławeczka była w szatni, to na bank bym na niej zaległa, a tak to musiało mi wystarczyć krzesło.
Plepleple: a i tego...pod choinkę zakupiłam sobie gymbossa. Myślałam o pulsometrze, ale ceny porządnych skutecznie mnie odstraszyły. Może kiedy indziej...
Zmieniony przez - dobrobytka w dniu 2011-12-12 23:57:35
Zmieniony przez - dobrobytka w dniu 2011-12-12 23:59:07
Zmieniony przez - dobrobytka w dniu 2011-12-13 00:01:08
Zmieniony przez - dobrobytka w dniu 2011-12-13 00:08:17