Zacytuje swoja wypowiedz z podobnego tematu, za ktora dostalem soga od Olkka ;)
Ludzie teraz za kryterium skuteczności biorą popularność danej sztuki/metody walki zapominając, że nie da się osiągnąć własnych rezultatów bez ciężkiej i solidnej pracy (do tego rozłożonej na lata co nie każdemu jest w smak). Wszystko da się rozmyć. Wszak styl może oferować lepsze czy gorsze metody, ale niestety to w ostateczności ćwiczący może sprawić, że te metody będą działać lub nie. Śmieje się czasami gorzko z ćwiczących, którzy podniecają się, że dany styl trenuje ten a ten znany fighter. To może dawać nadzieję, ale nie znaczy to jeszcze automatycznego osiągnięcia takiego samego poziomu. Dlatego też trzeba patrzeć pod kątem sekcji jak piszesz Olo, zwracać uwagę czy sekcja ma jakieś sukcesy sportowe na koncie (chociaż i to nie jest miarodajne przy np. krav madze), lub czy na danej sekcji się sparuje, oraz JAK i ILE się tam ćwiczy.
Ludzie teraz za kryterium skuteczności biorą popularność danej sztuki/metody walki zapominając, że nie da się osiągnąć własnych rezultatów bez ciężkiej i solidnej pracy (do tego rozłożonej na lata co nie każdemu jest w smak). Wszystko da się rozmyć. Wszak styl może oferować lepsze czy gorsze metody, ale niestety to w ostateczności ćwiczący może sprawić, że te metody będą działać lub nie. Śmieje się czasami gorzko z ćwiczących, którzy podniecają się, że dany styl trenuje ten a ten znany fighter. To może dawać nadzieję, ale nie znaczy to jeszcze automatycznego osiągnięcia takiego samego poziomu. Dlatego też trzeba patrzeć pod kątem sekcji jak piszesz Olo, zwracać uwagę czy sekcja ma jakieś sukcesy sportowe na koncie (chociaż i to nie jest miarodajne przy np. krav madze), lub czy na danej sekcji się sparuje, oraz JAK i ILE się tam ćwiczy.