Witam, dzięki za odpowiedź.
Wydaję mi się, że raczej nie spaliłem mięśni na ramionach, ponieważ wyglądają prawie tak samo jak przed
redukcją, w sumie nie widzę żadnych zmian. Obwody spadły jedynie jakieś 0.5cm, ale to pewnie trochę wody spowodowane mniejszą ilością węgli.
Z dietą raczej też nie przesadziłem. Wszystko robiłem stopniowo, zaczynałem od zerowego bilansu 400g węgli/50g tłuszczy/250g białka, po 2 tygodniach zmniejszyłem
węgle do 300g/tłuszcze te same/bialko to samo. Po następnych 2 tygodniach zmniejszyłem tłuszcze do 20g i zwiększyłem białko do 300g.W 6 tygodniu zacząłem rotację węglowodanów gdzie średnia ich ilość wynosiła 200g. I po nastepnych 2 tygodniach po prostu dodałem dni o niskim spożyciu węgli.
Aeroby to samo, zaczynałem od 3x30 minut, potem 4x35 minut, 5x 40 minut, 5x45 minut, 6x45 i dalej tak ciągnę.
Spadki wagi były mniej więcej 0.5-0.8kg tygodniowo więc chyba dobrze.
Za pewne mam mało masy mięśniowej na ramionach, ale tego tłuszczu jest sporo. Jak złapię fałdę na ramieniu między palce to jest ona większa niż na brzuchu... Na wewnętrznej stronie jest w sumie mało tłuszczu, ale na zewnętrznej (np. poza bicepsy tyłem) to tragedia, zero separacji.
Zmieniony przez - Piotrx1 w dniu 2011-10-17 03:02:35