Miska w poprzednim tygodniu delegacyjnym była tragiczna. Białe buły na śniadanie, biały makaron na obiad, mało warzyw, mało białka.....spotkaniowo-pracowy tryb praktycznie uniemożliwiał jedzenie sensownie, musiałam się dostosować do innych...ech mój organizm od razu zaregował i po powrocie waga i centymetry poszły w górę! Na szczęście więcej wyjazdów nie planuję w najbliższym czasie.
To zmobilizowały mnie do działania i powrotu na redukcyjną drogę.
Zaliczyłam tez dwie pierwsze w życiu wizyty na siłowni. Czuję że się polubimy z tym miejscem:)
Trening opisuje poniżej, pomogła mi instruktorka opanować trochę ten maszynowy świat....choć początkowo na wieść że się redukuje wysłała mnie na bieżnię ale potem udało się tez trochę powalczyć z obciążeniem.
Niedziela 16.10.2011
DNT
Poniedziałek 17.10.2011
Trening:
Nie wiem jak nazywają się wszystkie ćwiecznia ale wklejam zdjęcia maszyn, znalazłam w necie dokladnie te co sa w siłowni.
Nie wiem tez dokladnie ile wynosi obciażenie w kg....bo na nich sa takie pokrętla, skala od 1 do 10.
1. Bieg na bieżni 40 minut
2. Ćwiczenia na maszynach:
a) Ręce: Rozciaganie-sciaganie na boki 3/10
b) Ręce: Zginanie-prostowanie do przodu 4/10
c) Ręce: Zginanie-prostowanie w gorę 5/10
d) Plecy: Sklony
gora-dół 7/10
e) Brzuch: Twister
f) Ginekolog 7/10
g) Wypych plecy 10/10
h) Uginanie nog8 9/10
i) Przysiad z obc na barkach 9/10
Wtorek 18.10.2011
DNT
Środa 19.10.2011
Trening: identyczny jak w poniedziałek (powyżej) ale 20 min biegu zamiast 40 i większe obciążenia bo po
poprzednim treningu nie czulam dużego bolu mięśni na kolejny dzień (stwierdziłam więc że za małe
obciążenia były)
a) Ręce: Rozciaganie-sciaganie na boki 5/10
b) Ręce: Zginanie-prostowanie do przodu 6/10
c) Ręce: Zginanie-prostowanie w gorę 7/10
d) Plecy: Sklony gora-dół 8/10
e) Brzuch: Twister
f) Ginekolog 7/10
g) Wypych plecy 10/10
h) Uginanie nog8 10/10
i) Przysiad z obc na barkach 9/10
Jeśli ktoś ma uwagi do treningu to zapraszam! :)
