Zgłaszam się z wrażeniami po dzisiejszych pomiarach
Relacja będzie niepełna, bo zaspałam i nie zapisałam cm z pośpiechu
Na pewno spadki są od bioder górę ( około 1 cm na minusie ), za to w nogach nic
Może powinnam dołożyć jeszcze jakieś cwiczenia na nogi, bo prawdę powiedziawszy na nogach mi najbardziej zależy
Waga 65,5 kg, a więc 1,5 kg spadło przez 3 tygodnie siłowego. Zupełnie inne tępo, niż to, do czego byłam przyzwyczajona przy dukanach i innych wynalazkach
, ale teraz czuję większą kontrolę nad ciałem i muszę przyznać, że w sobotę wieczorem już tęskniłam za poniedziałkowym treningiem
A no i jeszcze jedna obserwacja z piątku - w piątek po siłowym weszłam na bieżnie, zmęczyłam się dosć szybko, bo podkręciłam prędkość. Mniej więcej po 10 minutach przyszedł kryzys i nie miałam siły, ale mówiłam sobie, że jeszcze minuta
I w pewnym momencie dostałam takiego powera i entuzjazmu, że klękajcie narody
Mogłabym biec i biec bez końca
Zmęczenie poczułam dopiero jak dotarłam do domu i zjadłam 
Relacja będzie niepełna, bo zaspałam i nie zapisałam cm z pośpiechu
Na pewno spadki są od bioder górę ( około 1 cm na minusie ), za to w nogach nic
Może powinnam dołożyć jeszcze jakieś cwiczenia na nogi, bo prawdę powiedziawszy na nogach mi najbardziej zależy
Waga 65,5 kg, a więc 1,5 kg spadło przez 3 tygodnie siłowego. Zupełnie inne tępo, niż to, do czego byłam przyzwyczajona przy dukanach i innych wynalazkach
, ale teraz czuję większą kontrolę nad ciałem i muszę przyznać, że w sobotę wieczorem już tęskniłam za poniedziałkowym treningiem
A no i jeszcze jedna obserwacja z piątku - w piątek po siłowym weszłam na bieżnie, zmęczyłam się dosć szybko, bo podkręciłam prędkość. Mniej więcej po 10 minutach przyszedł kryzys i nie miałam siły, ale mówiłam sobie, że jeszcze minuta
I w pewnym momencie dostałam takiego powera i entuzjazmu, że klękajcie narody
Mogłabym biec i biec bez końca
Zmęczenie poczułam dopiero jak dotarłam do domu i zjadłam 
Ja zawsze zostawiam tam do całkowitego ostygnięcia. Albo może fasola była za mało zmiksowana ? Mnie to ciasto wyrasta dosłownie troszeczkę, a później jest tak zbite, że nie opada 
na pewno będzie pycha, bo uwielbiam czerwoną fasolę:D:D:D Jakby co to podzielę się doznaniami;)