Siema jestem tu świeżak, mój pierwszy temat. Trenuję bjj i mma pół roku. I właśnie obserwując siebie i kolegów na treningach bjj naszła mnie rozkmina: zależność pomiędzy skutecznością konkretnej techniki kończącej na konkretnym przeciwniku wykonywanej przez konkretną osobę, zakładając podobne umiejętności obu walczących. Mój przykład: przy 192 cm wzrostu ważę 74 kg, długie chude kończyny
i np. pojawiają się problemy przy trójkącie, kiedy przeciwnikiem jest ktoś niższy z chudą szyją. Długie nogi + chuda szyja = przestrzeń. Szczególnie przy ćwiczeniu techniki, niby się skręcam, nie widać barku, trójkąt zapinam na piszczelu żeby było jak najciaśniej a koleżka czasami nie odklepuje. W kulankach jest trochę inaczej wiadomo, przeciwnik się szarpie, sam zabiera sobie tlen i prędzej czy później odklepie takie podduszanie [ o ile nie ucieknie ofc. ]. Chociaż ostatnio obczaiłem patent [ jedną ręką dociskam swoją nogę tą która jest na górze, a drugą dociskam głowę przeciwnika. ewentualnie obiema rękami głowę ale wydaje mi się że to pierwsze jest skuteczniejsze]. Z kimś o większym karczychu nie mam takich problemów. Albo np. jeśli ktoś jest niski i masywny, to jest mu ciężej wyciągnąć taką krótką gruba łapkę do balachy czy coś niż komuś kto jest średniego/wysokiego wzrostu o podobnej sile, ale latwiej udusić taką pulchną krótką szyjkę. W związku z tym pytanie: czy gabaryty naprawdę są tak istotne w bjj?[nie mam na mysli że jak ktoś jest wyższy/niższy grubszy/chudszy to ma lepiej, tylko czy to realnie wpływa to na taktykę i styl walki]? A może na wyższym poziomie to traci znaczenie? Jak można optymalnie wykorzystywać/niwelować specyfikę swojego ciała?
i np. pojawiają się problemy przy trójkącie, kiedy przeciwnikiem jest ktoś niższy z chudą szyją. Długie nogi + chuda szyja = przestrzeń. Szczególnie przy ćwiczeniu techniki, niby się skręcam, nie widać barku, trójkąt zapinam na piszczelu żeby było jak najciaśniej a koleżka czasami nie odklepuje. W kulankach jest trochę inaczej wiadomo, przeciwnik się szarpie, sam zabiera sobie tlen i prędzej czy później odklepie takie podduszanie [ o ile nie ucieknie ofc. ]. Chociaż ostatnio obczaiłem patent [ jedną ręką dociskam swoją nogę tą która jest na górze, a drugą dociskam głowę przeciwnika. ewentualnie obiema rękami głowę ale wydaje mi się że to pierwsze jest skuteczniejsze]. Z kimś o większym karczychu nie mam takich problemów. Albo np. jeśli ktoś jest niski i masywny, to jest mu ciężej wyciągnąć taką krótką gruba łapkę do balachy czy coś niż komuś kto jest średniego/wysokiego wzrostu o podobnej sile, ale latwiej udusić taką pulchną krótką szyjkę. W związku z tym pytanie: czy gabaryty naprawdę są tak istotne w bjj?[nie mam na mysli że jak ktoś jest wyższy/niższy grubszy/chudszy to ma lepiej, tylko czy to realnie wpływa to na taktykę i styl walki]? A może na wyższym poziomie to traci znaczenie? Jak można optymalnie wykorzystywać/niwelować specyfikę swojego ciała?
Krzysztof Piekarz
