Szacuny
14
Napisanych postów
2464
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
31970
JDS za***iscie zawalczył z głową bez większego ryzyka. Jak pisałem na live kozackie obrony , wyjścia , klincz tez dobrze rozgrywał.Moim skromnym zdaniem gdyby to nie był Carwin to walka była by przerwana w 1 r. Takie są zasady i już zawodnik nie odpowiada na Ciosy nie zmienia pozycji nie reaguje wyłapuje ciągle to przerywamy widziałem walke raz tylko i to JDS zrezygnował z takiego obijania. Kwestia z duszeniem to śmiech mnie ogarnia jak ktoś wierzy w to że mało brakowało Shanowi.Po pierwsze i najważniejsze to JDS obalał dlatego bo wiedział że mało zostało czasu i że może w ten sposób definitywnie swoją wygraną potwierdzić.Pojechał rywala w jego płaszczyźnie i tyle.Wydaje się ze gilotyna była całkiem solidnie dopięta ale co to zmienia gwałt i tyle.
Palą to muzycy, nastolatki i dorośli
Urzędnicy i graficy, żony, matki i filmowcy
Palą biznesmeni, starsze laski, młodzi chłopcy
Nikt jeszcze nie poszedł do ziemi, od tej trawki, coś ty?
Palą ją dewotki, heretycy nie chcą słyszeć
Że to z czym kręcą jointy przestanie być narkotykiem
Szacuny
21
Napisanych postów
554
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7924
Może i rozkvrwił, mi tam było szkoda Carwina, ciekawe czy Santos był taki mocny czy Carwin taki słaby (powrót? ), generalnie zobaczymy jaki Cain wróci po kontuzji, lubi naciskać wroga a Santos ma luki w defensywie, będzie ciekawie, może w końcu na poważnie ktoś obali Juniora i się z nim pobawi na glebie
Szacuny
0
Napisanych postów
91
Wiek
35 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
8451
junior miał respekt przed cepami carwina, wydaje mi się , że jak shane bardziej by zaryzykował i poszedł ostrzej w stójce to mógł by zaliczyc jakiegoś lucky puncha i junior byłby w tarapatach, niestety po pierwszej rd nie uwierzył w swoje możliwości i sromotnie przeyebał .
Szacuny
571
Napisanych postów
2808
Wiek
42 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
95298
oj tak.. walka mi się podobała. Ładna stójka i kontrola JDS'a na koniec jeszcze 2,3 ładne sprowadzenia. Co do Krzyśka to widać w klatce jego już duże doświadczenie ringowe. Też ładnie taktycznie rozwiązał walkę. Praktycznie nie dawał się wogóle sprowadzać do parteru.