Szacuny
47
Napisanych postów
10140
Wiek
37 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
38700
Wiec jesli ktos nie toleruje laktozy - lepszym wyjsciem (zdrowszym dla tej osoby) wydaje sie byc unikanie izolatu.
Unikanie? Zazwyczaj izolat zawiera bardzo małe ilości ww, czasem wręcz znikome. Fajny art i badania. Jak ktoś ma czas na przeczytanie, a nie jedynie zerknięcie to polecam.
Szacuny
2537
Napisanych postów
29969
Wiek
44 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
200205
ten plus izolatu = mało dodatków w tym brak laktozy
jesli ktos dobrze toleruje laktoze to nie widze innych wiekszych przeciwskazan do spozywania wpc
wiadomo ta ilosc bialka tez bedzie odrobine mniejsza
ale czy te 2-4g na porcje robia roznice?
chyba ze ktos liczy co do 3 miejsca po przecinku
i kazdy gram na waga zlota - to co innego
"Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!". BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html
Szacuny
8
Napisanych postów
150
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
766
A jaki jest sens takiego dokładnego podejścia do diety? Przecież nie jesteśmy w stanie stwierdzić ile spalamy kcal od rana do wieczora, tym bardziej ile dokładnie potrzebujemy białka. Ja np. mam pracę fizyczną, a skrajność w jej intensywności jest ogromna. Więc po co mi liczyć do 3miejsc po przecinku (czy nawet do z dokładnością do 1g) ile czego potrzebuję? To nie realne. Jedynie osoby, których cały dzień jest podporządkowany kulturystyce, nie pracują, nie wykonują czynności domowych itd mogą tak dokładnie podchodzić do diety...czyli bogaci zawodowcy. Reszcie polecam zdrowy tryb życia i odżywiania ale bez popadania w paranoje.
Szacuny
17
Napisanych postów
1643
Wiek
34 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
16475
Zgadzam się z powyższym. Musiałbym nie mieć życia poza kulturystyką i pieniądze spadające z nieba, żeby martwić się takimi pierdołami jak poszczególne gramy różnych składników odżywczych.
Szacuny
2537
Napisanych postów
29969
Wiek
44 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
200205
a kto komu kaze popadac w paranaje?
na pewno nie ja!
za to ja jestemn zwolennikiem liczenie tego ile jemy - po co?
po to aby wiedziec gdzie popelnilismy blad czy tez gdzie wprowadzic zmiany
Zaczac trezba od trzymania zdrowej diety - ale samo trzymanie diety nie do konca jest skutecznie jesli chodzi o osoby chcace czy to przytyc czy to zrzucic troche sadelka.
Tak isc na zywiol sie nie da.
tylko zdrowe odzywianie dla osoby dbajacej o sylwetke - jak najbardziej
tylko zdrowe odzywianie bez dokladnego liczenia/analizowanie/poprawianaia bledow dla osoby majacej jakis cel - nie tylko zdrowo sie odzywiac - ale np. zrzucenie fatu - nie zawsze moze wystarczyc
A pod pojeciem zdrowe odzywianie oczywiscie nie liczy sie opcja spozywania mnije niz 1000kcal na dzien!
"Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!". BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html
Szacuny
17
Napisanych postów
1643
Wiek
34 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
16475
My nie mówimy o tym aby w ogóle nie liczyć Chodzi o to aby nie liczyć paranoicznie co do grama. Przyjąć wartości, ustalić gramaturę pokarmów, ale nie mierzyć paranoicznie później ile czego jest, bo będzie 2 gramy białka za dużo, albo 3 gramy węglowodanów I tak nikt z nas nie ma najmniejszego pojęcia ile organizm zużywa z tego co mu dajemy i jak tym gospodaruje, więc tym bardziej nie ma się czym przejmować.
Zmieniony przez - Granathar w dniu 2011-05-23 15:48:13
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
150829
Raz, że samo liczenie co do grama jest samo w sobie mało uzasadnione, dwa - należy wziąc pod uwagę, że często "piers z kurczaka piersi z kurczaka nie równa", i może być tak, że jedna dostarcza 16 a inna 21g białka / 100g (zaleznie od zawartości wody, a ta może być rózna zależnie od sposobu przechowywania).
Poza tym wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że zapotrzebowanie kaloryczne mierzone wzorami czy już w ogóle liczone za pomocą tzw. współczynnika aktywności ma charakter orientacyjny i jest nieprecyzyjne. Poza tym wiele osób nie bierze pod uwagę strat zachodzących w procesie obróbki termicznej, zwłaszcza jesli smażymy, grillujemy, czy pieczemy zawartośc strawnych białek może być istotnie mniejsza niż w produkcie wyjściowym. Obracamy się więc w sferze założeń, wyobrażeń, uproszczeń, a nie precyzyjnych danych. Z resztą wszystkie wyliczenia, ważenia i inne starania najczęściej zabija nuda monotonnego jak flaki z olejem jadłospisu...
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2011-05-23 16:30:12
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2011-05-23 16:30:47
Szacuny
8
Napisanych postów
150
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
766
dokładnie.masz może namiar na to, ile traci się wartości odżywczch (białka) podczas obróbki termicznej? Interesuje mnie smażenie na oleju, gotowanie w wodzie, gotowanie na parze, pieczenie w piekarniku itd.
"Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!". BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html
Szacuny
4
Napisanych postów
56
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1432
bardzo ciekawy art, nurtuje mnie jednak sprawa na którą szukam odpowiedzi, której nikt nie potrafi mi jednoznacznie udzielic
mianowicie czy BCAA występujące w WPC, jest w jakis sposób gorsze od podawanego oddzielnie? tzn czy jesli po treningu przyjme WPC w którym przykładowo będzie 20g BCAA to będzie to gorsze rozwiązanie aniżeli przyjęcie samego BCAA w kapsułkach? jeśli tak to dlaczego?