"Aeroby nie powinny byc "ciezkie"...)"
Aeroby są w granicach 60-80% MHR (Maximum Heart Rate). 80% to "ciężkie aeroby".
Rozwiązałem problem. Brałem za mało steroidów (lekarstwa na astmę, ale "steroidy" lepiej brzmi nie? ;) ). Jak to się stało że miałem za małą dawkę i nie zauważyłem od razu? Nie ma sensu roztrząsać. Teraz mam podwójną, wydolność zdecydowanie wzrosła i już schudłem ładnie 800gr przez ostatnie 5 dni.
A moja dieta jest dobra. Jadanie węglowodanów o najmniejszym indeksie glikemicznym nie jest zawsze dobre. Jak się siedzi za biurkiem po 12-14h dziennie, to przemiana materii jest zbyt mała. Dlatego dostaję hipoglikemii i mi ciężko na żołądku. Błonnik też robi się niebezpieczny. Kolega ostatnio wylądował w szpitalu z podejrzeniem zawału serca. Po długim śledztwie okazało się, że zjadł za dużo brązowego ryżu i mu jelita zablokował.
Problem węglowodanów sprowadza się do tego, by utrzymywać stały poziom cukru we krwi. Nie jest powiedziane, że da się to tylko na jeden sposób zrobić. Jak ktoś ma szybką przemianę materii może sobie jeść
płatki owsiane i czarny chleb co 3 godziny i będzie OK. U mnie sprawdza się powolne regularne popijanie soku. W obu przypadkach osiąga się ten sam cel. Przyjmuję tyle samo kalorii i dobrze się czuję.
Białka zjadam 4-5x dziennie po 20-25gram w postacie nabiału, jaj, ryb i SP80. Nie widzę w tym nic złego.
Jadam za mało tłuszczu, to trzeba faktycznie poprawić.
Co do Carbo i odchudzania mam wątpliwości. Z tego co wiem spalanie tłuszczu przy obecności glukozy jest efektywniejsze. Poza tym jak cukier za bardzo spadnie, to mięśnie sztywnieją, słabo się robi, kręci się w głowie i trzeba kończyć. Ale dokładnie jak lepiej nie potrafię ocenić. Trening ma być przyjemny, więc raczej Carbo nie odstawię.