Witam
Ostatnio na sparingach miewam problemy ze skończeniem trójkąta. Mianowicie sam trójkąt jest zapięty do końca (kostka jednej nogi znajduje się pod kolanem drugiej) jednak przeciwnik ucieką ręką która jest w trójkącie na zewnątrz i w żaden sposób nie mogę jej mu umieścić tak jak powina się znajdować czyli pod jego brodą. Zdarzyło mi się to już kilka razy i strasznie mnie denerwuje że nie mogę skończyć techniki która jest jedną z podstawowych. Czy znacie może jakieś patenty żeby temu zaradzić?
Ostatnio na sparingach miewam problemy ze skończeniem trójkąta. Mianowicie sam trójkąt jest zapięty do końca (kostka jednej nogi znajduje się pod kolanem drugiej) jednak przeciwnik ucieką ręką która jest w trójkącie na zewnątrz i w żaden sposób nie mogę jej mu umieścić tak jak powina się znajdować czyli pod jego brodą. Zdarzyło mi się to już kilka razy i strasznie mnie denerwuje że nie mogę skończyć techniki która jest jedną z podstawowych. Czy znacie może jakieś patenty żeby temu zaradzić?
Krzysztof Piekarz
A potem już mu tą rękę jakoś odepniesz, jak będzie w tzw. "strusiu" jak będzie już miał buźkę wciśniętą w matę