Kiedyś kulturystyka była zamkniętą enklawą, trenowało się w piwnicach, niedostępna była prasa, nie istniały fora internetowe, nikt nie wrzucał filmów do sieci, bo nie istniały telefony komórkowe z funkcją nagrywania (co najwyżej proste modele pracujące w sieciach analogowych, które kosztowały majątek), kamery (nawet nie cyfrowe!) były drogie, a przede wszystkim nie istniały serwisy do udostępniania plików ani media społecznościowe.

Moim zdaniem te czasy były o wiele lepsze. Teraz mamy przesyt informacji, a mimo dostępu do najnowszych badań, większość ludzi zupełnie z tego nie korzysta (np. nadal kulturyści praktykują aeroby na czczo, bezsensowne schematy terapii po cyklu czy sięgają po środki farmakologiczne, które nie przynoszą wcale zysków, a głównie straty). Teraz zupełnie nie liczy się już ciężka praca, tylko osiąganie wyników jak najszybciej, bo „trzeba się pokazać w Internecie”. Telefony mające moc obliczeniową, jaką kiedyś miały komputery za setki tysięcy dolarów, są wykorzystywane do wykonywania fotografii w siłownianej szatni czy wręcz w toalecie. Facebook stał się rewią próżności, gdzie każdy tworzy idealny, nieistniejący świat. Wszystkie kobiety są tam piękne (magia retuszu cyfrowego), żadna nie ma zmarszczek, wszystkie są odchudzone („docięte”) i wyglądają jakby właśnie skończyły kilkugodzinne przygotowania do pokazu mody, a nie „ciężki trening siłowy”. Bardzo często fotografie prezentowane w mediach społecznościowych są oszustwem, wystarczy manipulacja światłem, by uzyskać kompletnie odmienne efekty. Dodajmy do tego moc programów graficznych i z każdego można zrobić superbohatera.

Wracając do głównego nurtu, w treningu siłowym istnieje wiele niezrozumiałych terminów. Częste są kalki językowe. Zresztą smutnym faktem jest, iż większość ludzi nie potrafi już mówić po polsku, wtrącają dziesiątki słów z języka angielskiego. Ten sam problem dotyczy pisania artykułów.

Apteka – środki pochodzące z oficjalnego obrotu, np. nandrolone, testosteron, clomid, tamoxifen, hCG, rhGH, IGF-1. Te same preparaty często występują w formie underów. Patrz hasło “under”.

Aromatyzacja – powstawanie estrogenów wskutek stosowania np. metanabolu czy testosteronu, co ma bolesne skutki uboczne. Wiąże się np. z retencją wody, sodu, nadciśnieniem, ginekomastią, pogorszeniem estetyki sylwetki, zagrożeniem zakrzepowo-zatorowym itd.

As – ironicznie mówi się tak na osoby, które mają niesamowity styl ćwiczeń, np. wykonują walkę z cieniem na bieżni lub nikomu nie znane ćwiczenia z wykorzystaniem sztangi.

Bić – stosować środki farmakologiczne. Przykład: „Co teraz bijesz?”, czyli „Co teraz stosujesz?”. Najczęściej odnosi się do iniekcji.

Bocian – osoba nietrenująca dolnej części ciała, przedniej i tylnej części uda oraz łydek. Nadal powszechny widok na siłowniach. Przykład: „Widziałeś tego bociana?”.

Bomba – stosowanie środków farmakologicznych – patrz: „cykl”. Przykład: „On musi być na niezłej bombie…”.

Być ON- brać sterydy anaboliczno-androgenne.

Być na offie - zejść, czyli odstawić sterydy anaboliczno-androgenne.

Cykl – może się odnosić do stosowania środków farmakologicznych, ale też do cyklu treningowego, w etapie przygotowań jakiegoś zawodnika. Przykład: „Jestem teraz na cyklu”. Cykl dopingowy może trwać 10-12 tygodni, ale też wiele miesięcy lub lat.

Definicja – odtłuszczenie zawodnika, z którym wiąże się dobra jakość umięśnienia, widoczne żyły, separacja partii mięśniowych itd.

Deka – nandrolone, jeden z popularniejszych środków na rynku, 19-nortestosteron. Względnie łagodny i długo działający preparat.

Deka-dick - zaburzenia erekcji związane z podawaniem nandrolonu bez odpowiedniej dawki testosteronu w tle.

Dojebać – wulgarny zwrot oznaczający ciężki trening. Także w wersji „dojechać”. To samo znaczenie zniszczyć, zmasakrować itd. Przykład: „Ale dojebałem nogi”. Może też znaczyć, że ktoś ma do kogoś nieuzasadnione pretensje: “Co tak się do mnie dojebałeś?”.

Dupa - wulgarnie czyjaś dziewczyna, partnerka. Przykład: „Nie wiesz, że to jego dupa? Razem trenują.”.

Dziadek - np. doświadczony kulturysta lub osoba, która zaczyna trening w późniejszym wieku.

Es – SMS. Przykład: „Wyślesz mi na esa nazwę tego środka?” Podobnie: „Wyślesz mi to mailem?”. W dobie komunikatorów słyszy się częściej o „wysyłaniu na fejsa” (przez program messenger) albo o „podsyłaniu linków”.

Francuz - wyciskanie francuskie, jedno z ćwiczeń na tricepsa. Może też oznaczać seks oralny, gdy kobieta zaspokaja partnera (ale o tym to akurat wszyscy chyba wiedzą).

Hajs - pieniądze. Przykład: “Dobry towar, ale kosztuje dużo hajsu”.

Ile – często występuje w pytaniu o „ilość serii”. Jeśli wiemy, iż dana osoba ma jeszcze 2 serie i będzie wypoczywać przez 2-3 minuty między seriami to możemy oszacować, kiedy dana ławka, podest czy maszyna będzie wolna. Przykład: „Ile masz jeszcze?”

Insa – insulina, często nadużywany preparat, który nieumiejętnie używany może zabić.

Izolator – człowiek przesadnie dbający o technikę, co sprawia, że używa nieproporcjonalnie małego ciężaru, biorąc pod uwagę jego doświadczenie treningowe.

Kable – widoczne żyły, co może świadczyć o niezłej definicji (ale nie zawsze, niektóre osoby mają widoczne żyły np. na nogach, przy średnim odtłuszczeniu ustroju).

kable slang

Koks – osoba sięgająca po farmakologię lub z nieźle rozbudowaną muskulaturą. Może też oznaczać „sterydy anaboliczno-androgenne” (“mam dobry koks”), w slangu narkomanów: kokaina.

Klepie – chodzi o to, jak działa dany środek farmakologiczny. Przykłady: „Ta nowa meta klepie czy nie?”, „Dobrze klepie to wino?”. Termin podpowiedział TK. Jeśli coś “nie klepie”, to jest „wyjebką”.

Ława – ławka do wyciskania, często niepoprawnie nazywana płaską. Może być to także ławka regulowana, np. do wyciskania głową w górę. Przykład: „Co robisz? Idę na ławkę”.

Makro – ilość białka, węglowodanów i tłuszczów w diecie. Przykład: „Jakie masz teraz makro?”.

Martwy – ćwiczenie - wykonywanie martwego ciągu, czyli podnoszenie ciężaru najczęściej techniką sumo lub klasyczną, z wykorzystaniem obciążonego gryfu lub innego sprzętu.

Mostek - zejście na bardzo małe dawki np. samego testosteronu, między dwoma dużymi cyklami. 

Miska – rodzaj stosowanej diety. Przykład: „A jaką masz teraz miskę?”. Miska może oznaczać też rozkład „makro” w diecie, a więc pośrednio kaloryczność. Jeśli poda się ilość makroskładników w gramach, to każdy sam jest w stanie wyliczyć energetyczność pokarmów.

Mistrz – ironicznie o ludziach, którzy wyczyniają niesamowite rzeczy w klubach, np. zakładają ciężar, który miażdży ich już w pierwszej serii wyciskania czy przysiadów, wykonują trening obwodowy z wykorzystaniem najmniej znanych i najbardziej izolowanych ćwiczeń, jakie tylko da się wymyślić, trenują bicepsa w sposób, który jest groźny dla zdrowia kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Czasem mówi się też tak o ludziach, którzy co tydzień zmieniają plan treningu, by „szokować” mięśnie. Patrz: „As”. Przykład: „Zobacz to, ten gość jest mistrzem”.

Odblok – terapia po cyklu, w której wykorzystuje się środki farmakologiczne np. SERM (tamoxifen, clomid), hCG itd. Ma na celu przywrócenie funkcjonowania osi HPTA, „produkcji” testosteronu w jądrach. Przykład: „A później wskoczę na odblok”.

Odjebać - zrobić coś nieplanowanego, głupiego lub przypadkowego. Przykład: “Ale odjebałem ostatnio…”.

Ogarnąć - może znaczyć, że ktoś musi kupić sobie jakieś środki farmakologiczne. W drugim znaczeniu, że sugerujemy komuś, by zaczął używać mózgu: “Weź się ogarnij, chcesz bić 2 g teścia?”.

Oszołom - nierozsądna osoba, która uparcie trzyma się nikomu nie znanego planu treningowego lub popełnia inne, rażące błędy.

Pompa – nabicie mięśni krwią, spowodowane treningiem, niekoniecznie siłowym. Przykłady: „Ale się spompowałem na tym modlitewniku…”, „Masakryczna pompa po tej przedtreningówce”. „Pompować” może dotyczyć wykonywania pompek (uginania ramion w podporze przodem), ale też ćwiczeń na modlitewniku, wariantów uginań i prostowań ramion ze sztangielkami itd.

Porobiony – dotyczy osoby, która osiągnęła pewien poziom rozwoju muskulatury, docięcia itd. Kiedyś używało się też zwrotu „dotyrany” - nie mylić ze „styrany”, co znaczy zmęczony.

Robisz coś – w sensie „ćwiczysz tutaj?”. Przykład: „Robisz coś na tej ławce?”.

Rzeźnik – o kimś, kto ma dobre osiągi w danej dyscyplinie. Kiedyś mówiło się także, że ktoś jest kotem (nie mylić z Sebą K.). Powstał nawet Bieg Rzeźnika.

SAA – sterydy anaboliczno-androgenne: testosteron, pochodne DHT (np. oxandrolone, masteron, winstrol) i 19-nortestosterony (np. nandrolone, trenbolone itd.).

Sok – środki farmakologiczne, najczęściej tak się mówi na SAA.

Siadyprzysiady ze sztangą. Przykład: „Robisz dzisiaj siady czy suwnicę?”

Spadki – ilość utraconej masy mięśniowej po odstawieniu farmakologii, wymuszonej przerwie po kontuzji itd. Termin podpowiedział TK.

Syf – ma wiele znaczeń. Może się odnosić do sytuacji życiowej („narobił sobie syfu”). Kiedyś nazywano tak przymusowy pobyt w jednostce wojskowej („idę do syfu”, „wychodzę z syfu”), niektórzy mówią tak na niektóre środki farmakologiczne („Nie ruszaj tego, nie warto, to syf”). Trudno jednoznacznie określić, co znaczy - zależy to od kontekstu. Pierwotne znaczenie dotyczy choroby wenerycznej, kiły. Niektórzy mówią tak na nielubiane odżywki i suplementy.

Spalacz – środek zawierający np.: kofeinę (lub guaranę), zieloną herbatę, piperynę, acetyl L-tyrozynę, kwas chlorogenowy, johimbinę itd. Kiedyś popularne były mieszanki zawierające efedrynę, aspirynę czy wręcz sibutraminę (np. venom hyperdrive od ALRI). Czasem tak określa się beta-mimetyki (mimo, iż nie do końca działają w ten sposób). Niestety, część osób „spalaczem” nazywa DNP, mimo iż jest on raczej „ogólnoustrojowym destruktorem”, bo niszczy wszystkie narządy oraz uszkadza wzrok.

Staniesz – chodzi o askurację np. przy wyciskaniu sztangi leżąc, przysiadach itd. Przykład prośby: „Możesz stanąć?”.

Spompować – zwiększyć napływ krwi, np. do mięśni ramion, wykonując serie uginań i prostowań ramion ze sztangielkami, linkami wyciągu itd.

Strzał – iniekcja środka farmakologicznego. Może być to testosteron, nandrolone, trenbolone, winstrol itd. Odnosi się też do iniekcji hCG. Narkomani tak określają podawanie narkotyków, dlatego kulturystyka w wielu środowiskach kojarzy się z narkomanią (rozumowanie jest proste: jak ktoś używa strzykawki, to na pewno w celu podawania narkotyków).

Szama – rodzaj stosowanej diety.

Ściemniacz – osoba, która twierdzi, iż zaliczyła niesamowite ciężary w wyciskaniu, przysiadzie czy martwym ciągu, ale to było kiedyś, dawno i nikt tego nie widział. Oczywiście “całkowitym przypadkiem” nie zachowały się żadne nagrania tego wyczynu.

Tapeciara - przesadnie umalowana “gwiazda” siłowni. Tapeta oznacza grube warstwy makijażu.

Tapering - stopniowe ograniczanie dawek SAA, rozsądna taktyka przed odstawieniem np. długo działających SAA.

Teść – testosteron, np. enanthate, propionate, mieszanka (sustanon/omnadren) itd.

Towar – środki farmakologiczne. Przykłady: „Z jakiej firmy masz towar?” lub “Jaki towar bijesz?”.

Tura – oral-turinabol, bardzo popularny środek wywodzący się z dopingowego programu NRD. Mniej toksyczny od swojego brata, metanabolu. W tabletkach najczęściej po 10 mg.

Tłuszczówka – dieta bazująca głównie na tłuszczach, np. low-carb, dieta ketogeniczna itd. Termin podpowiedział TK.

Tren – słowo może się odnosić do trenbolonu, jednego z potężniejszych SAA na rynku, ale też do treningu. Przykład: „Co bierzesz? Teścia, bolda i tren”.

Under – środki farmakologiczne z czarnego rynku, wytwarzane nielegalnie. Większość SAA na rynku ma takie pochodzenie przez złe regulacje prawne. Przykład: „Ten teść to apteka czy under?”.

Ulać się, ulany – termin dotyczy osób, które nie trzymają diety, czyli odżywiają się w barach, przydrożnych budkach, lokalach fast food. W konsekwencji mają wiele (czasem dziesiątki) nadmiarowych kilogramów. Przykład: „Widziałeś, jaki jest ulany?” Czasem „ulane” są osoby, które stosują ostre programy „masowe”, czyli dietę ze zbyt dużą nadwyżką kaloryczną – było to bardzo modne w latach 80. i 90. XX wieku.

Węgle – węglowodany, podstawa diety wielu pokoleń kulturystów.

Wino – winstrol, stanazolol, pochodna DHT, dość toksyczny i niezmiernie popularny środek w postaci iniekcji na wodzie (o barwie mleka), jak i w tabletkach (np. po 10 mg).

Wycinka – cykl redukcyjny, mający na celu zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej. Często spotyka się angielski termin np. mini-cut , czyli małe cięcie, czyli krótki cykl mający na celu poprawę definicji. Termin podpowiedział TK.

Wyjebka – niedziałający towar, czyli oszukane sterydy anaboliczno-androgenne, np. sam olej bez testosteronu. Przykład: „Ten nowy tren to wyjebka”.

Zonk – zaskoczenie, np. zmianą dobrze działającego towaru w jednej serii na “wyjebkę” w nowej serii.

Zawiecha – osoba, która ma swój świat i kiepsko komunikuje się z otoczeniem. Przykład: „Zobacz, tamten gość ma niezłą zawiechę”. Także “złapać zawiechę”. 

Zgon – kiepskie samopoczucie po ciężkim treningu, np. ud, grzbietu, interwałach itd.

Zjazd – złe tolerowanie np. narkotycznych przedtreningówek z USA, które były słynne kilka lat temu. Zawierały np. DMAA, duże dawki kofeiny oraz wiele środków o nieznanym oddziaływaniu na człowieka (np. szybko wprowadzone na rynek zamienniki geranaminy np. DMBA). To samo zjawisko mogło dotyczyć np. „spalaczy”. Zjazd może też dotyczyć kiepskiego samopoczucia po ciężkim treningu, patrz termin „zgon”. Zjazd może w końcu dotyczyć hipoglikemii np. spowodowanej sięganiem po insulinę.

Komentarze (5)
rabbit35

Temat rodem z pudelka

3
gokuson

Dlatego jest w kategorii Lifestyle.
Mamy również merytoryczne artykuły, wystarczy poszukać :)

1
_Knife_

No i? Zobacz sobie, wiele moich tekstów które poruszają kwestie nieznane w ogóle ludziom (zależności między hormonami) lub takie na temat których ludzie mają utwierdzone i całkowicie błędne poglądy (np. jednoczesne stosownie 2 SERM w ramach PCT, co wywołało wojnę) ma znikomą liczbę wyświetleń. Najbardziej przełomowe badania cieszą się nikłą popularnością. A tu masz prosty tekst i od razu kilka tysięcy wyświetleń, wyciągnij wnioski. Tak samo poświęciłem naprawdę masę pracy i wiele godzin na skomplikowane opracowania dotyczące roli farmakologii w spalaniu tłuszczów i co? Nic, nikły odzew. Patrząc na wiedzę 90% bywalców siłowni to nie warto się wysilać, bo goście nie ogarniają najprostszych rzeczy, a co dopiero mówić o jakichś ambitnych badaniach.

2
rabbit35

No i to,że wchodzę na fora by się czegoś dowiedzieć-czegoś mądrego od mądrych,oczytanych ludzi z doświadczeniami a nie jakiś sracz dla podstawówki będący w głownych tematach na tablicy. P.s Wiele Twoich tekstów czytałem. Druga sprawa-jeżeli tak bardzo ubolewasz,że 90% bywalców przechodzi obok tego co piszesz to moze warto trzymać wiedzę dla siebie i się nie produkować na forum a potem wycierać łzy przez bycie niezauważonym.

3
GrzechuPe93

Dobre x)

0