Ray Houghton (61 l.) to trener personalny pochodzący z Wielkiej Brytanii, który ma co najmniej jeden tatuaż na każdej części ciała. W czasach młodości otworzył własną siłownię i startował w zawodach kulturystycznych, między innymi w 1989 roku, kiedy to został mistrzem w North West Coast. Mimo że formę ma niczego sobie, to jednak nie był zadowolony ze swojego ciała ze względu na niezbyt ładne tatuaże, które zrobił w wieku 17 lat. Poza tym, nie podobał mu się widok starzejącego ciała, licznych blizn, plam starczych i żylaków. Postanowił więc wydać 7500 £ i spędzić ponad 240 godzin w studio, by zrobić covery i wytatuować resztę ciała, nawet części intymne…

Powiedział, że nawet po zatuszowaniu starych tatuaży, nadal był niezadowolony z tego, że jego penis był po prostu "gołą skórą" otoczoną atramentem. Postanowił więc go ozdobić. By było łatwiej wykonać tatuaż, kulturysta owinął swojego penisa wokół wałka, łącznie z jego jądrami. Nie obyło bez komplikacji, bo jądra Raya czterokrotnie powiększyły się po czterogodzinnej sesji dziarania. Ale jak twierdzi, było warto.

Teraz jest dumny z tego jak wygląda i nie może się doczekać, aby pokazać się ludziom w pełnej krasie na plaży nudystów w Hiszpanii, gdzie obecnie mieszka. Mówi, że kiedy idzie ulicą, przechodnie niemal zawsze odwracają głowę i podziwiają jego dzieła sztuki na ciele, dzięki czemu Ray "czuje się jak celebryta". Ray, który obecnie jest właścicielem siłowni Beach Body w Alicante, mówi, że teraz czuje się szczęśliwy i 20 lat młodszy.

https://youtu.be/fVa3Vz8T3V0