Choroby serca i układu krążenia są plagą współczesności. Po części stało się tak przez utrwalenie złych wzorców żywieniowych, propagowanie niezdrowego pokarmu i stylu życia, wydłużenie długości życia populacji, spadek aktywności fizycznej, zmianę sposobu pracy i wypoczynku - co ma wpływ na rozwinięcie się cukrzycy, nadciśnienia, miażdżycy i zmian w funkcjonowaniu serca.
Naukowcy dokonali przeglądu 223 badań przeprowadzonych od 1950 r. w celu oceny wpływu diety na chorobę niedokrwienną serca.

Ochronny wpływ wykazywało spożycie:
- orzechów (redukcja ryzyka o 30%),
- warzyw (redukcja ryzyka o 23%),
- jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (redukcja ryzyka o 20%),
- ryb (redukcja ryzyka o 19%),
- kwasów omega-3 pochodzących od zwierząt morskich (redukcja ryzyka o 14%),
- kwasu foliowego (redukcja ryzyka o 32%),
- produktów pełnoziarnistych (redukcja ryzyka o 19%),
- witaminy E i C w diecie (redukcja ryzyka o 20-23%),
- beta karotenu (redukcja ryzyka o 27%),
- umiarkowana ilość alkoholu (redukcja ryzyka od 29 do 31 %),
- owoców (redukcja ryzyka o 20%),
- błonnika (redukcja ryzyka o 22%).
Wśród diet wyróżniała się dieta śródziemnomorska, która zmniejszała ryzyko choroby niedokrwiennej serca o 37%. Charakteryzuje ją większe spożycie warzyw, roślin strączkowych, owoców, orzechów, produktów pełnoziarnistych, sera lub jogurtu, ryb, owoców morza, oliwy i lepsza proporcja jednonienasyconych w stosunku do nasyconych kwasów tłuszczowych.
Drugą i podobną dietą znacząco zmniejszającą ryzyko zachorowania (o 27%) była "dieta prudent". Charakteryzuje ją wysokie spożycie warzyw, owoców, soków, produktów pełnoziarnistych i chudego nabiału.
Obie diety miały korzystny wpływ na chorobę niedokrwienną serca.
Co szkodziło?
- kwasy tłuszczowe trans (wzrost ryzyka o 32%),
- żywność o wysokim indeksie glikemicznym lub dużym ładunku glikemicznym (wzrost o 32%)
- „diety zachodnie” (wzrost ryzyka o 55%). Charakteryzują je: wysokie spożycie przetworzonego mięsa (niezależnie od koloru np. parówki, szynka, pasztety, kotlety itd.), czerwonego mięsa, masła, produktów mlecznych, jaj i rafinowanych ziaren.
Spożycie kwasów tłuszczowych nasyconych, wielonienasyconych i całkowita podaż tłuszczu, ilość kwasu alfa-linolenowego, mięsa (niskoprzetworzonego), jaj i mleka, nie było związane z żadnym znaczącym wpływem na ryzyko choroby niedokrwiennej serca.
Referencje:
Paresh Dandona „Macronutrient intake induces oxidative and inflammatory stress: potential relevance to atherosclerosis and insulin resistance” https://www.nature.com/articles/emm201026
Czyli dieta kulturysty, a mimo tak wielu z nich umiera z powodu serca, a więc ........????
Każdy sam może sobie odpowiedzieć ...... na ryzyko stosowania SAA
Uwielbiam takie "podsumowania" Co szkodziło? Jaja. Potem "jaja nie były związane z..." ;)