Zespół badaczy z Northwestern University sprawdził, czy proces parzenia herbaty wpływa na zawartość metali ciężkich w wodzie. Celem nie było stworzenie domowego systemu filtracji, lecz zbadanie, czy codzienny nawyk picia herbaty może w niewielkim stopniu zmniejszać ekspozycję na toksyczne pierwiastki, takie jak ołów czy kadm.
Jak przebiegało badanie?
W warunkach laboratoryjnych przygotowano wodę o kontrolowanym stężeniu metali ciężkich, m.in. ołowiu, kadmu, chromu, miedzi i cynku. Następnie wodę podgrzewano do temperatury zbliżonej do tej, w jakiej zwykle parzymy herbatę, i dodawano liście różnych jej rodzajów: czarnej, zielonej, białej, oolong, a także naparów z rumianku i rooibosa. Testowano herbaty liściaste i w torebkach oraz różne materiały, z których wykonano same torebki. Czas parzenia wynosił od kilkudziesięciu sekund do nawet 24 godzin.
Po zaparzeniu analizowano, ile metalu pozostało w wodzie. Porównując wyniki przed i po zaparzeniu, badacze mogli oszacować, jaka część zanieczyszczeń została związana przez herbatę.
Mechanizm działania: adsorpcja na powierzchni liści
Kluczowym zjawiskiem okazała się adsorpcja, czyli przywieranie jonów metali do powierzchni liści herbaty. Struktura liści – pełna mikroporów i nieregularności – zapewnia dużą powierzchnię kontaktu. Jony metali „przyklejają się” do niej i pozostają związane do momentu wyrzucenia zużytych liści lub torebki. Nie jest to proces aktywnego filtrowania, lecz pasywny efekt fizykochemiczny. Im większa powierzchnia kontaktu i im dłuższy czas parzenia, tym większa szansa na związanie części zanieczyszczeń.
Co miało największe znaczenie?

Najsilniejszym czynnikiem wpływającym na skuteczność był czas parzenia. Im dłużej herbata pozostawała w wodzie, tym większa część metali była wychwytywana. W przypadku typowej filiżanki parzonej 3–5 minut usuwano średnio około 15% ołowiu z wody. Przy dłuższym parzeniu, na przykład przy przygotowywaniu herbaty mrożonej, efekt był wyraźniejszy.
Rodzaj herbaty miał mniejsze znaczenie, choć drobno mielona czarna herbata wykazywała nieco większą skuteczność, prawdopodobnie ze względu na większą powierzchnię aktywną. Istotny był także materiał torebki. Bawełna i nylon usuwały znikome ilości metali, natomiast torebki wykonane z celulozy – materiału na bazie włókien roślinnych – wykazywały wyraźnie lepsze właściwości adsorpcyjne.
Czy to realna metoda oczyszczania wody?
Autorzy badania wyraźnie podkreślają, że parzenie herbaty nie zastępuje filtrów ani systemów uzdatniania wody. W przypadku poważnego skażenia nie jest to rozwiązanie. W krajach o bezpiecznej infrastrukturze wodociągowej stężenia metali są zazwyczaj znacznie niższe niż te użyte w eksperymencie. Jednak nawet niewielkie, powtarzalne zmniejszenie ekspozycji na metale ciężkie może mieć znaczenie w skali populacyjnej, szczególnie tam, gdzie jakość wody jest zmienna.
Nowa perspektywa na herbatę
Herbata od lat kojarzona jest z potencjalnymi korzyściami dla układu sercowo-naczyniowego, zwykle przypisywanymi obecności polifenoli i działaniu przeciwutleniającemu. To badanie sugeruje, że dodatkowym, choć subtelnym mechanizmem może być ograniczenie ekspozycji na metale ciężkie poprzez ich częściowe wiązanie w trakcie parzenia.
Żródła: Brewing tea removes lead from water https://www.sciencedaily.com/releases/2025/02/250224155116.htm
