Zbyt wysoki poziom estrogenów może sabotować twoje działania. W efekcie ciężko jest ci zbudować mięśnie i stracić tłuszcz mimo tego, że przestrzegasz diety i regularnie trenujesz. Jak obniżyć poziom estrogenu, by osiągać lepsze efekty diety i treningu?

Kiedy estrogenu jest za dużo?

Poziom estrogenu w organizmie może podnosić się w wyniku:

  • braku snu
  • nadmiaru stresu
  • nawyków żywieniowych

Spożywając pokarmy bogate w fitoestrogeny, ksenoestrogeny, mykosteroidy – zarówno te naturalne, jak i syntetyczne- wpływamy na zwiększenie ilości estrogenów w naszym organizmie.

Nadmiar estrogenów jest szkodliwy zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. U kobiet jego nadmierne stężenie może przyczyniać się do problemów z cellulitem i zatrzymaniem wody w organizmie. Może mieć również poważniejsze skutki takie, jak zaburzenia miesiączkowania, czy zwiększona krzepliwość krwi, która prowadzić może do zakrzepów. Mężczyznom może natomiast utrudniać uzyskanie masy mięśniowej, prowadzić do nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej w rejonie pasa oraz ginekomastii.

W dalszej części artykuły dowiesz się co jeść, a czego unikać, aby obniżyć poziom estrogenów.

JEDZ: Warzywa kapustne

Nie stroń od warzyw kapustnych! Kalafior, brokuły, brukselka, kapusta, jarmuż powinny być obecne w Twojej diecie. Warzywa te znane są z wielu właściwości zdrowotnych. Są niskokaloryczne, bogate w błonnik, zawierają spore ilości antyoksydantów, posiadają również substancje mające zdolności do obniżania poziomu estrogenów.

STOP: Soja

Soja to roślina bogata w fitoestrogeny. Fitoestrogeny to związki chemiczne występujące w roślinach. Swoją niesteroidową budową przypominają żeńskie hormony płciowe.

Z tego powodu zrezygnuj lepiej ze spożywania produktów sojowych, w tym również odżywki białkowej na bazie soi!

JEDZ: Siemię lniane

Dlaczego siemię lniane jest takie wyjątkowe? Ponieważ zawiera dużo więcej lignanów niż jakakolwiek inna roślina. Lignany są rodzajem fitoestrogenów, które działają, jak bardzo słabe estrogeny i mogą blokować receptory estrogenowe przed silniejszymi estrogenami. Blokują również enzym aromatazy, który jest odpowiedzialny za powstawanie ginekomastii.

siemię lniane

STOP: Alkohol

Alkohol to jeden z tych produktów, które przyczyniają się do zwiększenia ilości estrogenów w organizmie. Zacznij więc od jego eliminacji lub ograniczonego spożycia.

JEDZ: Tłuste ryby morskie

Warto włączyć je do diety ze względu na wysoką zawartość kwasów omega 3. Kwasy te wpływają na prawidłowy metabolizm hormonów w organizmie.

STOP: Bisfenol

Ogranicz spożywanie pokarmów i napojów w opakowaniach plastikowych. Jedzenie przechowuj w pojemnikach szklanych. W plastikowych opakowaniach obecny jest bisfenol. Jego wysokie stężenie wpływa na zwiększenie poziomu estrogenów w organizmie.

Bisfenol obecny jest również w puszkach.

JEDZ: Błonnik pokarmowy

Błonnik pokarmowy jest dobry dla zdrowia pod wieloma względami. Jego pozytywny wpływ nie ogranicza się do poprawy funkcjonowania układu pokarmowego. Naukowcy odkryli, że ludzie, którzy spożywają zalecane ilości błonnika mają najniższy poziom estrogenów we krwi.

Nie stroń więc od warzyw i owoców oraz produktów pełnoziarnistych takich, jak płatki owsiane, ryże i kasze oraz pieczywo razowe.

STOP: Cukier

Otyłość sprzyja wysokiemu stężeniu estrogenów. Zadbaj więc o to, by ograniczyć do minimum cukier, słodycze i słodkie napoje. Produkty te sprzyjają rozwojowi cukrzycy, chorób metabolicznych i otyłości.

JEDZ: Cytrusy, warzywa, pij zieloną herbatę

Produkty te to bogate źródła flawonoidów. W dużym stopniu wpływają na nasze zdrowie, w tym również na unormowanie poziomu estrogenów. Sięgaj więc po pomarańcze, grejpfruty, zielone warzywa, borówki i zieloną herbatę.

Podsumowując: dieta opierająca się o produkty nieprzetworzone, z dużą ilością błonnika, świeżych warzyw i owoców, w towarzystwie zdrowych kwasów tłuszczowych i pełnowartościowego białka również w tym wypadku zadziała korzystnie. Jeśli wysoki poziom estrogenów nie jest ci obcy zadbaj o to, by w diecie znalazły się brokuły, kalafior, zielona herbata, unikaj natomiast soi i alkoholu.

Komentarze (0)