Po pierwsze z własnego doświadczenia wiem, że to nie tak, że zaraz obsłużysz się obciążeniem takim jak
kulturysta, że zrobisz tyle samo w serii i osiągniesz w ciągu miesiąca te same wyniki..
Na taki wygląd (lub jak kto woli wynaturzenie) pracuje się latami
Proponuję zacząć bez stawiania sobie barier (ja nie będę tacy jak oni i tak robił) a po pół roku ocenić ogrom pracy włożonej i efekty osiągnięte oraz powrócić do „ja nie będę…”
Podziwiam za systematyczność, ja w domu nie potrafię
P.S.
Przepraszam za tą złośliwość, ale miałam takie zdarzenie..
Próbowałam pomóc dziewczynie z przyrządem, bo poplątała linki, Cóż.. dres biodróweczki, buty markowe, tatoo wystawał z nad gumki, urocze sznurowate stringi.. włosy rozwiane makijaż dość mocny, siedząc ponętnie podłożyła sobie stopę pod pośladek, żeby ładniej na przyrządzie wyglądać. Byłam miła.. a to co usłyszałam, to było jedno wielkie prychanie w moja stronę, że ona NIE BĘDZIE jak te niektóre (jej wzrok spłynął po mnie) itd..
Przyznam się, że wryło mnie, bo ja z natury jestem bardzo otwarta..