Musze powiedziec ze tez jestem z siebie dumna a jak to zrobilam???
Odpowiednie odzywianie i cwiczenia. Aczkolwiek z tego jak na to teraz patrze to zmadrzalam i wiem, ze aby schudnac nie mozna sie glodzic, najwazniejsza jest wlasnie odpowiednia dieta tym bardziej ze dosc intensywnie cwicze. Cwiczyc zaczelam od 15 roku zycia poniewaz dojrzewajac tylam szybko (co prawda jadlam wtedy za dwoch) No i wtedy juz postanowilam cos z tym zrobic. Niestety w przeciagu tych 10 lat zdarzalo mi sie tyc i chudnac w zaleznosci od stresu szkolnego a pozniej zwiazanego z brakiem pracy.
Od 15 roku zycia sport stal sie moim hobby, w tej chwili nie wyobrazam sobie dnia bez wysilku sportowego. Fascynuje mnie fitness sylwetkowe i gimnastyczne. Kiedys zdarzalo mi sie cwiczyc po 3 godz dziennie teraz wiem ze to przesada, obecnie ograniczylam wysilek do 90 minut dziennie aczkolwiek trudno jest mi sie wyrobic. W ogole moim marzeniem bylo i nadal jest otwarcie wlasnego klubu fitness, ale na to trzeba naprawde duzo kosztow a ja nie moge sobie w tej chwili pozwolic na kolejne kredyty, byc moze kiedys mi sie uda.
Jezeli chodzi o diete to tak jak juz wspominalam na poczatku jadlam bardzo malo, za malo!!! wtedy nie zdawalam sobie sprawy ze aby chudnac trzeba jesc. Od dluzszego juz czasu nie jadam wieprzowiny i wolowiny, tylko biale mieso, pieczywa jadam bardzo malo, jak juz to ciemne, duzo warzyw, owoce ale w ograniczonych ilosciach (aczkolwiek uwielbiam i moglabym jesc same owoce), nabial (uwielbiam naturalne jogurty, kefiry, maslanki, biale sery) no i niestety musialam ograniczac slodycze a nawet calkowicie z nich zrezygnowac a ja wprost uwielbiam wypieki cukiernicze, lody, ciastka itd. itp. Zdarzaja mi sie oczywiscie dni w ktore jadam sobie slodyce ale zazwyczaj to jest raz na tydzien badz raz na dwa tygodnie ale wtedy naprawde dojadam slodyczy (pozniej latwiej mi rezygnowac w nastepnych dniach), wole tak niz kazdego dnia po trochu.
Jezeli chodzi o skore to wiadomo jedno kosztem drugiego. Biust zmalal mi z rozmieru 75E do 70C-70D, byl nadmiar skory wiadomo biust troche opadl ale odpowiednimi cwiczonkami doprowadzilam je do ladnego stanu, staly sie jedrniejsze i podniosly sie. No a inne partie ciala. Niestety wczesniej skora byla rozciagnieta i teraz jak mi ubylo tych 20kilo rozstepy staly sie bardziej widoczne, wiadomo, ze te ktore juz postaly trudno calkowicie usunac, jest to niestety niemozliwe, mozna tylko zmniejszyc ich widocznosc. Stosuje odpowiedni krem na rostepy i robie sobie naprzemienne zimne i cieple natryski. Fantastyczny zabieg ujedniajacy. Robie sobie tez pilling raz na tydzien. Wiadomo skora juz nie bedzie perfekcyjna po takiej utracie wagi ale mozna sprawic aby wygladala duzo lepiej. Mimo tego jednak wole siebie te 20 kilo mniejsza z tymi kilkoma niedoskonalosciami na ciele.
W tej chwili niestety zauwazylam ze stanelam w miejscu, waga ani drgnie, miesnie staja sie widoczne ale niepodoba mi sie brzuch i uda. Przyjaciel doradzil mi abym zwiekszyla ilosc kalorii w diecie bo byc moze zmniejszylam swoj metabolizm, albo powinnam zrobic diete na mase aby pozniej powrocic do swojego programu redukcjii i rzezby. Nie wiem zastanawiam sie nad tym boje sie przytyc!!! Nie chce stracic tego co juz osiagnelam.
Zaczelam nowy temat na ODZYWIANIU. Pytam o diete na mase dla siebie, o diete ktora umozliwilaby mi uzyskanie beztluszczowej masy miesniowej. Duzo czytam na ten temat ale troche sie w tym wszystkim pogubilam, takze bede czekala na rady, no i podejme wtedy decyzje co dalej.
Cieszy mnie, ze jest zainteresowanie moim tematem, jesli macie jeszcze jakies konkretne pytanka to pytajcie, z checia odpowiem na kazde:0
Pozdrawiam
Odpowiednie odzywianie i cwiczenia. Aczkolwiek z tego jak na to teraz patrze to zmadrzalam i wiem, ze aby schudnac nie mozna sie glodzic, najwazniejsza jest wlasnie odpowiednia dieta tym bardziej ze dosc intensywnie cwicze. Cwiczyc zaczelam od 15 roku zycia poniewaz dojrzewajac tylam szybko (co prawda jadlam wtedy za dwoch) No i wtedy juz postanowilam cos z tym zrobic. Niestety w przeciagu tych 10 lat zdarzalo mi sie tyc i chudnac w zaleznosci od stresu szkolnego a pozniej zwiazanego z brakiem pracy.
Od 15 roku zycia sport stal sie moim hobby, w tej chwili nie wyobrazam sobie dnia bez wysilku sportowego. Fascynuje mnie fitness sylwetkowe i gimnastyczne. Kiedys zdarzalo mi sie cwiczyc po 3 godz dziennie teraz wiem ze to przesada, obecnie ograniczylam wysilek do 90 minut dziennie aczkolwiek trudno jest mi sie wyrobic. W ogole moim marzeniem bylo i nadal jest otwarcie wlasnego klubu fitness, ale na to trzeba naprawde duzo kosztow a ja nie moge sobie w tej chwili pozwolic na kolejne kredyty, byc moze kiedys mi sie uda.
Jezeli chodzi o diete to tak jak juz wspominalam na poczatku jadlam bardzo malo, za malo!!! wtedy nie zdawalam sobie sprawy ze aby chudnac trzeba jesc. Od dluzszego juz czasu nie jadam wieprzowiny i wolowiny, tylko biale mieso, pieczywa jadam bardzo malo, jak juz to ciemne, duzo warzyw, owoce ale w ograniczonych ilosciach (aczkolwiek uwielbiam i moglabym jesc same owoce), nabial (uwielbiam naturalne jogurty, kefiry, maslanki, biale sery) no i niestety musialam ograniczac slodycze a nawet calkowicie z nich zrezygnowac a ja wprost uwielbiam wypieki cukiernicze, lody, ciastka itd. itp. Zdarzaja mi sie oczywiscie dni w ktore jadam sobie slodyce ale zazwyczaj to jest raz na tydzien badz raz na dwa tygodnie ale wtedy naprawde dojadam slodyczy (pozniej latwiej mi rezygnowac w nastepnych dniach), wole tak niz kazdego dnia po trochu.
Jezeli chodzi o skore to wiadomo jedno kosztem drugiego. Biust zmalal mi z rozmieru 75E do 70C-70D, byl nadmiar skory wiadomo biust troche opadl ale odpowiednimi cwiczonkami doprowadzilam je do ladnego stanu, staly sie jedrniejsze i podniosly sie. No a inne partie ciala. Niestety wczesniej skora byla rozciagnieta i teraz jak mi ubylo tych 20kilo rozstepy staly sie bardziej widoczne, wiadomo, ze te ktore juz postaly trudno calkowicie usunac, jest to niestety niemozliwe, mozna tylko zmniejszyc ich widocznosc. Stosuje odpowiedni krem na rostepy i robie sobie naprzemienne zimne i cieple natryski. Fantastyczny zabieg ujedniajacy. Robie sobie tez pilling raz na tydzien. Wiadomo skora juz nie bedzie perfekcyjna po takiej utracie wagi ale mozna sprawic aby wygladala duzo lepiej. Mimo tego jednak wole siebie te 20 kilo mniejsza z tymi kilkoma niedoskonalosciami na ciele.
W tej chwili niestety zauwazylam ze stanelam w miejscu, waga ani drgnie, miesnie staja sie widoczne ale niepodoba mi sie brzuch i uda. Przyjaciel doradzil mi abym zwiekszyla ilosc kalorii w diecie bo byc moze zmniejszylam swoj metabolizm, albo powinnam zrobic diete na mase aby pozniej powrocic do swojego programu redukcjii i rzezby. Nie wiem zastanawiam sie nad tym boje sie przytyc!!! Nie chce stracic tego co juz osiagnelam.
Zaczelam nowy temat na ODZYWIANIU. Pytam o diete na mase dla siebie, o diete ktora umozliwilaby mi uzyskanie beztluszczowej masy miesniowej. Duzo czytam na ten temat ale troche sie w tym wszystkim pogubilam, takze bede czekala na rady, no i podejme wtedy decyzje co dalej.
Cieszy mnie, ze jest zainteresowanie moim tematem, jesli macie jeszcze jakies konkretne pytanka to pytajcie, z checia odpowiem na kazde:0
Pozdrawiam

