Witam. Mam spory dylemat. Otoz przez większosc czasu ktory trenuje zawsze po treningu pilem odzywki serwatkowe, albo jadłem jakis jogurt czy tez normalny pełnowartosciowy posiłek. W wielu artykułach wyczytałem, ze po treningu jeszcze lepsze efekty daje lykanie zestawu wolnych aminokwasow, jako ze organizm nie musi ich wsteonie trawic, jak to jest nawet w wypadku izolatu serwatki. I tak biore po treningu ok. 16 g aminokwasów całodziennych (* mega tabletek Universala , kupiłem całe wiadro 700 tabsów

) + 5 gram glutaminy + 6 gram bcaa , oczywiscie łacze to z weglami i innymi suplami ktore aktualnie stosuje. Ale przegladajac forum, doznałem niemałego szoku , gdyz wiekszosc osob zdecydowanie skłania sie ku odzywkom białkowym, mowiac ze aminokwasy to kit. Prosilbym o opinie ekspertow, jak to jest z tymi aminokwasami /.?
Dodam, ze po treningu łykam ww. rzeczy, biore prysznic, rozciagam sie i ok. 40 minut-max 1 godzine po skonczonym treningu spozywam normalny posilek (ryz + piersi + oliwa).