zupelnie
mi po dwoch dniach chce sie najbardziej trenowac, kiedy pamietam dobrze technike i mam nadmiar energii
potem wpadam w letarg i przezwyciezenie lenistwa jest poprostu straszne
jezeli zdazaja mi sie przerwy to do tygodnia, a nawet z goraczka 39'C ide na trening
nigdy sie nie mecze tak, zeby nie moc pojsc wieczorem na kosza czy na basen, a przynajmniej jezeli chodzi o boks to jestem tytanem pracy, bo do
bjj sie za bardzo nie przykladam ;>
przetrenowanie pamietam raz - 16kg wiecej niz normalnie, umieralem na sparingu w 2 rundzie i bylo to naprawde*****owe uczucie
na szczescie wieczorem poszedlem na disco i odpoczalem po tym troche w szpitalu :>