dociśnięcie do ściany to niemal sztandarowy numer mjr.Kupsa (na każdym szkoleniu na którym byłem to wałkował

)
Przeciwnik przyciska cię do ściany i z reguły uderza (jak to przeciwnik

) proponowana obrona to :
-ściągnąć przeciwnika na siebie .Działamy wtedy zgodnie z jego wektorem działania i wykorzystujemy jego energie kinetyczną.
-niepołapany w walce przeciwnik będzie zaskoczony bo 95% obrońców stara się przeciwnika odepchnąć ,co da nam czas na próbę wycęcia bliższej nogi lub chociaż kopnięcia kolanem w udo w celu wytrącenia gościa z równowagi
-korzyści płynące z tego że przeciwnik "leży" na nas :
a.trudniej zadawać mu uderzenia
b.wszystkie jego strefy wrażliwe znajdują się w naszym zasięgu możemy bez problemu zaatakować strefe krocz,gałek ocznych czy krtani co pozwoli nam łatwo szybko i przyjemnie zakończyć starcie
Dla bardziej zaawansowanych w temacie jakie istnieją możliwości ataku na węzły chłonne czy też na rozwarstwianie żeber kciukiem to po prostu poezja
można zrobić kolesiowi dramat w jednym akcie

Uwaga końcowa przy ściąganiu gościa na siebie istnieje spore prawdopodobieństwo że dostaniemy cios lub z bani ale z reguły to nie są nokauujące uderzenia i wszystko powinno być ok
PS. jak ktoś ma szybszy net niż ja polecam poszukać szkoleniówek KUPSA z tego zakresu