Witam, mam takie pytanie ktore mnie nurtuje od jakichs 10 minut.
A mianowicie, wpadlem sobie na pomysl zeby, gdy tylko zrobi sie cieplej dojezdzac na silownie rowerem.
I tutaj nasuwa sie pytanie czy to dobry pomysl ?
Na silownie mam okolo 10 km i czy nie wymeczy mnie ta "podróż" za bardzo zanim wogole zaczne cwiczyc, no i pamietajmy ze po silowni jeszcze trzeba wrocic, czyli znowu 10 km.
Do tego tez dochodzi obawa o moja cudowna mase, czy nie bede zaliczal spadkow przez te wyczerpujace dojazdy
A mianowicie, wpadlem sobie na pomysl zeby, gdy tylko zrobi sie cieplej dojezdzac na silownie rowerem.
I tutaj nasuwa sie pytanie czy to dobry pomysl ?
Na silownie mam okolo 10 km i czy nie wymeczy mnie ta "podróż" za bardzo zanim wogole zaczne cwiczyc, no i pamietajmy ze po silowni jeszcze trzeba wrocic, czyli znowu 10 km.
Do tego tez dochodzi obawa o moja cudowna mase, czy nie bede zaliczal spadkow przez te wyczerpujace dojazdy

Raz Dwa Pięc Siedem
Krzysztof Piekarz


