Witam
A wiec przeszukalam caly internet (po polsku jak i po angielsku) i w dalszym ciagu nie mam odpowiedzi. Dlatego tez zwracam sie do was!
Moj problem dotyczy zasypiania. Ok. 11 wieczorem (kiedy normalnie ide spac) klade sie do lozka, zmeczona i gotowa na sen. Ale piec min po tym jak sie poloze moje serce zaczyna bic tak mocno (nie szybko, tylko mocno) ze uniemozliwia mi to zasniecie. Uczucie jest nieporownywalne do niczego. Po prostu bije z taka sila ze az czuje jego bicie w uszach. (jezli wiecie o co mi chodzi) Oczywiscie nie mam zadnych problemow z sercem, mam 21 lat i zero historii problemow sercowych w rodzinie.
Najdziwniejsze jest to ze jak wczesniej bylam na diecie nigdy nic mi sie takiego nie dzialo. Dopiero od kiedy zaczelam intensywnie cwiczyc (4 razy w tyg interwaly i silowe) cos takiego zaczelo mi sie dziac.
Przepatrzylam juz wszystko pod katem braku magnezu i potasu ale nie wydaje mi sie zeby to bylo to bo staram sie je dostarczac w warzywach, owocach i rybie.
Dochodzi do tego maly poziom weglowodanow przed zasniecie (czy cos takiego, gdzies wyczytalam). Probowalam jesc 250 ml jogurtu bananowo gruszkowego zaraz przed snem ale nic nie pomoglo.
Ostatnio cos sie doczytalam o podwyzszonym poziomie kortyzolu tuz przed snem ale nie wiem sama czy wierzyc w cos takiego.
Moja dieta (przykaldowy jadlospis)
Ś: owsianka z bananem i miodem
II Ś: chleb razowy z gotowanym jajkiem
O: Pita pełnoziarnista z tunczykiem i sosem pomidorowym
K: kurczak zapiekany z warzywami (cebula, pieczarki, dynia, cukinia, fasolka itd.) (nie jem ziemniakow)
Dania jem o stalej porze, cwicze w godzinach przedpoludniowych, budze sie kolo 9 (dlatego tylko 4 posilki)
Juz sama nie wiem co mam robic bo po kazdej nocy jestem bardziej i bardziej zmeczona. Moje cialo w ogole nie moze sie zregenerowac.
Blagam pomozcie!!
A wiec przeszukalam caly internet (po polsku jak i po angielsku) i w dalszym ciagu nie mam odpowiedzi. Dlatego tez zwracam sie do was!
Moj problem dotyczy zasypiania. Ok. 11 wieczorem (kiedy normalnie ide spac) klade sie do lozka, zmeczona i gotowa na sen. Ale piec min po tym jak sie poloze moje serce zaczyna bic tak mocno (nie szybko, tylko mocno) ze uniemozliwia mi to zasniecie. Uczucie jest nieporownywalne do niczego. Po prostu bije z taka sila ze az czuje jego bicie w uszach. (jezli wiecie o co mi chodzi) Oczywiscie nie mam zadnych problemow z sercem, mam 21 lat i zero historii problemow sercowych w rodzinie.
Najdziwniejsze jest to ze jak wczesniej bylam na diecie nigdy nic mi sie takiego nie dzialo. Dopiero od kiedy zaczelam intensywnie cwiczyc (4 razy w tyg interwaly i silowe) cos takiego zaczelo mi sie dziac.
Przepatrzylam juz wszystko pod katem braku magnezu i potasu ale nie wydaje mi sie zeby to bylo to bo staram sie je dostarczac w warzywach, owocach i rybie.
Dochodzi do tego maly poziom weglowodanow przed zasniecie (czy cos takiego, gdzies wyczytalam). Probowalam jesc 250 ml jogurtu bananowo gruszkowego zaraz przed snem ale nic nie pomoglo.
Ostatnio cos sie doczytalam o podwyzszonym poziomie kortyzolu tuz przed snem ale nie wiem sama czy wierzyc w cos takiego.
Moja dieta (przykaldowy jadlospis)
Ś: owsianka z bananem i miodem
II Ś: chleb razowy z gotowanym jajkiem
O: Pita pełnoziarnista z tunczykiem i sosem pomidorowym
K: kurczak zapiekany z warzywami (cebula, pieczarki, dynia, cukinia, fasolka itd.) (nie jem ziemniakow)
Dania jem o stalej porze, cwicze w godzinach przedpoludniowych, budze sie kolo 9 (dlatego tylko 4 posilki)
Juz sama nie wiem co mam robic bo po kazdej nocy jestem bardziej i bardziej zmeczona. Moje cialo w ogole nie moze sie zregenerowac.
Blagam pomozcie!!
Krzysztof Piekarz