Widzisz - wychodzisz z założenia (jak mniemam, popraw jeśli się mylę) że kiedyś było lepiej. To jest błędne założenie. Czemu? Bo ludzie od najstarszych lat narzekają na młodsze pokolenia. (patrz Petrioniusz
Gdyby zepsucie moralne postępowało wraz z kolejnymi pokoleniami, mając na uwadze styl życia starożytnych, dzisiaj obrzucalibyśmy się kałem i kopulowali z kim/czym popadło.
Tak nie jest i bezsensem jest udawać, że tak jest, bo "się nam wydaje". Na podstawie badań można stwierdzić np. że wiek inicjacji seksualnej niewiele zmienił się na przestrzeni ostatnich lat i wciąż wynosi - statystycznie - 19 rok życia. A ile osób narzeka jak to się "gówniarstwo" pruje po kątach?
Tego typu własne obserwacje są obarczone tak dużym błędem - środowiskowym (w końcu wychowujemy się zwykle w konkretnym środowisku, konkretnej mentalności - i o niej mamy najwięcej informacji, człowiek wychowujący się na ulicy g@wno wie o życiu na salonach i vice versa) - że w ogóle nie ma sensu ich brać pod uwagę pod kątem uogólnienia tego typu.
W niektórych cywilizacjach jeszcze kilkaset lat temu normalne było składanie ofiar z ludzi, zjadanie ich, a zabicie świniaka było jak splunięcie. Dzisiaj większość ludzi nie potrafi się zmusić do zabicia karpia (vide fora internetowe na których znakomita większość się do tego przyznaje). Twoim zdaniem to idzie w złą stronę?
Gdyby zepsucie moralne postępowało wraz z kolejnymi pokoleniami, mając na uwadze styl życia starożytnych, dzisiaj obrzucalibyśmy się kałem i kopulowali z kim/czym popadło.
Tak nie jest i bezsensem jest udawać, że tak jest, bo "się nam wydaje". Na podstawie badań można stwierdzić np. że wiek inicjacji seksualnej niewiele zmienił się na przestrzeni ostatnich lat i wciąż wynosi - statystycznie - 19 rok życia. A ile osób narzeka jak to się "gówniarstwo" pruje po kątach?
Tego typu własne obserwacje są obarczone tak dużym błędem - środowiskowym (w końcu wychowujemy się zwykle w konkretnym środowisku, konkretnej mentalności - i o niej mamy najwięcej informacji, człowiek wychowujący się na ulicy g@wno wie o życiu na salonach i vice versa) - że w ogóle nie ma sensu ich brać pod uwagę pod kątem uogólnienia tego typu.
W niektórych cywilizacjach jeszcze kilkaset lat temu normalne było składanie ofiar z ludzi, zjadanie ich, a zabicie świniaka było jak splunięcie. Dzisiaj większość ludzi nie potrafi się zmusić do zabicia karpia (vide fora internetowe na których znakomita większość się do tego przyznaje). Twoim zdaniem to idzie w złą stronę?