Odwieczny dylemat odnośnie siłowni i sztuk walki.
Filmy w stylu Street Fightera czy Tekkena upośledzają wizerunek zawodników SW bo najczęściej to
są osoby które zajmują się kulturystyką i akrobatyką nie mając nic wspólnego z SW.
Fakt jako samo uzupełnienie siłownia jest jak znalazł w połączeniu z SW.
Ale zawsze jest tylko dodatkiem.
Coś jak wisienka na torcie.
Sam bardzo długo borykałem się z problemem jak ćwiczyć na siłowni żeby to miało ręce i nogi.
-Trening masowo siłowy w postaci HST czy splitu dał efekty wizualne jako takie ale moja dynamika spadła przez co stałem się zwyczajnie ,,ociężały'' podczas walki.
-trening typowo pod dynamikę czyli duża ilośc powtórzeń na niewielkim obciążeniu sprawił ze zacząłem tracić na wadze jednak wzrosła szybkość ale kosztem siły.
I bądź człowieku mądry i coś wybierz.
Ostatecznie tak mieszając znalazłem coś co akurat u mnie się sprawdziło.
Wydzieliłem sobie partie ciała najpotrzebniejsze w mojej dyscyplinie jaką jest Tajski Boks.
1. Nogi: Podstawa i fundament w wszystkich uderzanych sw jak i tradycyjnych.
Lekkość i dynamika pracy na nogach plus dodatkowo ich siła wykorzystywana podczas kopnięć jest podstawą przy tej partii mięśni.
Tylko jest jedno ale. No właśnie ćwicząc siłowo szybkość i dynamika spada.
Jednak to ale szybko zanika kiedy wychodzi na jaw że 70% siły kopnięcia to prawidłowa technika a więc skręcenie stopy plus puszczenie biodra.
trenując cyklicznie czyli tak 2 do 3 razy w tyg nogi trenuje zamiennie.
Co 2 tygodnie zmiana:
3 ćwiczenia po 4 serie.
raz 3x6/8 powtórzeń na większym obciążeniu i 1x15 na mniejszym
następnie:
3x15/12 powtórzeń na mniejszym ciężarze i 1x6 na większym.
Nogi się nie przyzwyczajają i jednocześnie zwiększa się lekko siła a dynamika oscyluje na tym samym poziomie.
Kolejne są plecy jako że maja duży wpływ na siłe uderzenia.
Tak samo jak triceps który jest niejako fundamentem siły uderzenia ręką.
Jednak na ogólny wynik składa się praca nóg + plecy + triceps te 3 składniki powodują ze mamy przysłowiowe ,,*******nięcie''
Ostatnia a zarazem jedna z najważniejszych partii to
mięśnie brzucha proste jak i skośne.
Odgrywają duża rolę podczas robienia uników i ,,zejśc bocznych''.
Dodatkowo wróce jeszcze do w/w nóg ponieważ podczas ćwiczenia takowych trzeba pamiętac o mięśniu 2głowym uda bo on odpowiada za szybkie schodzenie do dołu a co za tym idzie wspomaga unikanie uderzeń. Więc w zestawieniu z brzuchem idealnie sie uzupełnia.
Wszystkie partie ćwicze tak jak napisałem podczas opisywania ćwiczeń nóg.
W moim przypadku ten rodzaj treningu pomaga zachować dynamikę i zwiększyć w jakimś stopniu siłę co jest chyba celem podczas dodawania siłowni do SW.
Oczywiście nie zapominam o innych partiach ciała które kuleją podczas takiego treningu czyli o dyskotekowym zestawie biceps plus klatka.
Co do samego bicepsu to pracuje on podczas robienia pleców więc jest to góra 2 ćwiczenia po 3 serie.
A co do klatki to preferuje rozpiętki bo sztanga angażuje triceps a jak wiadomo on już swoje odrobił więc nie ma sensu nadwyrężać go dodatkowo.
Tyle jeśli idzie o moje doświadczenia z siłownia do sw.
Taki trening w połączeniu z SW na bank poprawi osiągi i wygląd Twoich mięśni ale zapomnij o tym że będziesz miał ciało jak kulturysta bo do tego potrzeba zupełnie innego podejścia i zupełnie innej pracy.