Hej, dzięki za odpowiedzi
Co do waszych rad, łatwo jest powiedzieć nie bój się, ale trudniej to zrobić. Trzeba jakoś ten strach oswoić. Na pewno pomoże przymasowanie o czym pisaliście (z tym też nie jest łatwo- jestem ektomorfikiem), no i to co napisał Mariusz_1979- robić to co się lubi, czyli boks.
Problem w tym,że na treningach nie ma takiego stresu jak na ulicy, nie mam okularów, mam wygodny strój itp. Co z tym? Krav maga? Chyba najpierw powinienem jeszcze z rok w boksie posiedzieć?
PS. Włosów nie zetnę
Co do waszych rad, łatwo jest powiedzieć nie bój się, ale trudniej to zrobić. Trzeba jakoś ten strach oswoić. Na pewno pomoże przymasowanie o czym pisaliście (z tym też nie jest łatwo- jestem ektomorfikiem), no i to co napisał Mariusz_1979- robić to co się lubi, czyli boks.
Problem w tym,że na treningach nie ma takiego stresu jak na ulicy, nie mam okularów, mam wygodny strój itp. Co z tym? Krav maga? Chyba najpierw powinienem jeszcze z rok w boksie posiedzieć?
PS. Włosów nie zetnę

, ale z pewnością masz rację co do zagrożenia jakie stwarzają. Na razie nie chcę ścinać, ale rozważę to.


