Szacuny
0
Napisanych postów
6
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
70
Ze mnie się troszku podśmiewali w LO, to wziałem się za siłkę i po 2 latach miałem spokój, a nawet respekt.
Poza tym jeżeli masz skrzywiony kręgosłup, to i tak nie masz wyjścia. Żeby go naprostować musisz rozwinąć mięśnie, które za to odpowiadają. Ja gdyby nie siłka, teraz byłbym pewnie nieźle garbaty...
Szacuny
11184
Napisanych postów
52124
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
u mnie sie czasami zdarzała siłka na wufie, tylko że niestety nauczycielka pozwoliła maks 40 WL, bo ona sie boi że coś nam się stanie :/ do tego na siłkę szli wszyscy czy ktoś chciał czy nie i w sumie wychodziło to tak że na 20m2 było ok 20 osób, na lekcje zdążyłem zrobić może z 5 serii
Szacuny
0
Napisanych postów
2
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
4
Waitker uprawiaj taki sport jaki najbardziej lubisz podam przykład moi koledzy zaczęli grać w koszykówkę.Za bardzo mnie nie interesowała ale spróbowałem swoich sił i zagrałem z nimi.Za bardzo to nie umiałem grać w kosza ale bardzo mi się spodobała ta gra.I tak ja uczyniłem (w moim przypadku):
1.Kupiłem piłkę do koszykówki
2.Wyszedłem na podwórko (sam)
Szacuny
0
Napisanych postów
331
Wiek
34 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
2059
Hehe. Ja też tak zrobiłem mając 6 lat :D
Jeśli chcesz wzbudzić "respekt" to musisz bardzo ciężko się przyłożyć, a najsłabszy z wf-u nie znaczy że nie umiesz grać w kosza. Jeden może być dobry z piłki drugi kosza a trzeci w wyciskaniu zrób to co ci się podoba i masz satysfakcję a nie to co robi ogół ludzi abyś tylko miał z kim to robić. Zacznij coś sam od siebie :)
Szacuny
0
Napisanych postów
316
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1332
Stary, tutaj też chodzi o ducha walki. Ja jestem raczej w sportach zespołowych w górnej póle, ale nie najlepszy. Jednak w klasie wyróżnia mnie waleczność i walka do upadłego, upartość. Czyli, że jak coś zwale to nie narzekam na siebie tylko NATYCHMIAST staram się naprawić zwaloną akcję. W indywidualnych raczej góruję, bo jeżdże dużo na rowerze od dziecka i predyspozycje chyba też mam do biegów.
Pamiętaj, Póki walczysz jesteś zwycięzcą. Trzeba mieć zadziora. Spójrz na siebie i powiedz sobie szczerze czy stać cię na walkę i rywalizację z samym sobą.
Bicycle, bicycle I want to ride my bicycle I want to ride my bike
Szacuny
4
Napisanych postów
301
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1285
Dajcie spokoj, co tu porownywac z USA, u nas ten sport to dziadostwo i trzeba miec zapał zeby chciec sie wybic. Ja chodziłem do klubu piłkarskiego to trening wyglądał mniej wiecej tak : najpierw przebieranie sie w smierdzącej szatni, potem jakis tam niby trening i tak przez rok. Treneiro chyba przez rok nie łapał sie kto jest kim, jak zaczeła sie liga ( po roku trenowania ) to przed meczem patrzył kto wychyli łeb w wąskich drzwiach i tego wpisywał do protokołu Nawet mu sie wyjsc przed drzwi nie chciało, ustawic zbiorke i spokojnie ustalic protokol, tylko trzeba było sie dosłownie bic zeby Cie dojrzał popijając kawke Po paru meczach zrezygnowałem z tego dziadostwa. Pozniej znowu mi sie zachciało pograc, tylko zapomniałem ze w wieku 16 lat w Polsce jest sie juz emerytem i trener miał w dupie nowych. Ja zrezygnowałem odrazu, kumpel który był najbardziej wytrzymały zostaj wyproszony po 3 treningach mimo ze wcale od tamtych miszczóf nie odstawał. Treneiro powiedział ze na wiosne zrobią rezerwową ekipe, oczywiscie taka nie powstała. Jeszcze powiem tylko tyle, ze po tym jednym treningu na którym byłem połowa zapowiedziała ze nie przyjdzie bo jutro jest LM w telewizji. Od tamtej pory nie chce miec nic wspolnego z polskim sportem poza kibicowaniem i rekreacyjnym cwiczeniem na siłowni
Szacuny
0
Napisanych postów
342
Wiek
32 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
2230
Ja i moi koledzy nie chodzimy w ogóle na wf a i tak jesteśmy najlepsi ;) wf to jest nic... musisz indywidualnie poruszać się pograć w piłkę porozciągać nie bać się pracy fizycznej ;)