konar128, czy polecam? Nie chcę na pewno namawiać
mogę Ci powiedzieć zaletach przeniesienia się:
- w szkole spędzasz 3 lata, a nie 3,5 na nauce teorii.
- masz rok praktyki na TM (2 semestry), na małych specialnościach masz jeden semestr.
- niektórych przedmiotów masz więcej godzin na TM (tych zawodowych), to lepiej.
perspektywy są te same. to że tam jakieś masz dwa zawody po IRM, to tak nie do końca prawda. W urzedzie morskim możesz pracować tez po TM, w VTSie też po TM. VTS świnoujście szukał operatora i ogłoszenie brzmiało: "wymagane świadctwo oficera wachtowego lub ukońcozne studia AM na secialności IRM), więc jako oow możesz też obić w VTSie (na całym świecie), popatrz na stronach internetowych innych portów na całym świecie. żałuję że się nie przeniosłem od razu; to taki shit, miałem 19 lat jak szedłem na studia i g**** wiedziałem tak na prawdę co chcę robić, wiedziałem tylko że na wodzie albo w okoliach wody. po 3 latach wiedziałem na 100% i dupa.
to tak beznadziejnie te studia są zorganizowane.
rafał-p22. odsyłam to rzetelnych źródeł:
http://ije.oxfordjournals.org/cgi/content/abstract/23/4/737
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1757625/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1757625/
żeby rozumieć obietykwnie te teksty trzeba by rozumieć niektóe fachowe słownictwo. jakbyś miał problem to zapytaj to przetłumnaczę co trzeba.
od siebie. jest większe ryzyko. nie można zaprzeczyć, że jak wiezi się np amoniak to nie ma żadnego ryzyka. wszystko zależy też jednak od tego jak ludzie do tego podchodzą i le starń dokłądają do bezpieczeńśtwa. zadużo do gadania.
ale cały ten zawó jest zawodem o wysokim ryzyku.
na kontenerowcach możesz spotkać się z sytuacją, że sam nie wiesz co wieziesz. nad kontenerami niekiedy nie masz żądnej kontroli. łądująco chcą. zdażają się fałszowane dklaracje (nikt nie sprawdza co jest w kontenerze).
mój nauczyciel był kapitanem na kontenerowcu, wybuchł im kontener z fajerwerkami, który wieźli z Chin. załądowca nie zadeklarował że to łądunek niebezpieczny, żeby zapłącić mniejszy fracht. nic by to nie zmieniło; ale załoga mogłaby być przynajmniej świadoma że coś tam brzydkeigo wiezie, i wtedy miejsce w któym ten konter sę wiezie jest też inaczej przemyślane.
czasem wieziesz tyle łądunków niebzpiecznych na kontenerowcau, że gdzie się nie obejrzsz to masz konterer z czymś brzydkim. no z Japonii wywozi się tony produktów ich przemysłu chemicznego.
jaki świat szeroki taki temat szeroki do rozmowy.
zdr!
Zmieniony przez - piotrek87 w dniu 2010-02-21 19:53:34